Skomplikowane losy Ernsta Wilimowskiego ponownie podzieliły Polaków, politycy KO i PiS znów dolewają oliwy do ognia. Przy okazji pada nazwisko Macieja Rybusa, choć obu byłych reprezentantów Polski łączy w tym wypadku tylko jedno słowo: "zdrajca".
Wszystko zaczęło się od kwestii grobu Ernsta Wilimowskiego w Karlsruhe. Kibice Ruchu z Niemiec, którzy mogiłą słynnego piłkarza swojego klubu opiekują się od lat, zaapelowali o pomoc w ekshumacji i przeniesieniu doczesnych szczątków zawodnika. Władze cmentarza w Karlsruhe planują bowiem zlikwidować groby w tej jego części i przeznaczyć to miejsce do innych celów. Według opublikowanego na YouTube przez kanał Ruch TV filmiku koszt przeniesienia szczątki Wilimowskiego to kilkadziesiąt tysięcy euro.