Wichniarek powiedział, co sądzi o powołaniach Probierza

Czas powołań do reprezentacji Polski niemal zawsze wzbudza duże emocje. Tym razem zdecydowano się ogłosić listę kadrowiczów na marcowe zgrupowanie tuż po czwartkowych meczach europejskich pucharów. Nie spodobało się to Arturowi Wichniarkowi, który na antenie Kanału Sportowego powiedział, co sądzi na temat formuły ogłoszenia powołań.
Artur Wichniarek Michał Probierz
fot. screen https://x.com/Sportowy_Kanal/status/1900321442597920906 fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Przed sezonem mało kto w to wierzył, ale po znakomitych występach polskich drużyn w pucharach nasza Ekstraklasa pierwszy raz w historii awansowała do TOP 15 europejskich lig. A to oznacza pięć drużyn w  walce o Europę, w tym dwie w bitwie o Ligę Mistrzów!" - pisał dziennikarz Sport.pl Kacper Sosnowski.

Zobacz wideo Co dalej ze Szczęsnym? Wielki mecz, a zaraz emerytura?

Wichniarek wytknął czas powołań. Szczere słowa

Wydawać się mogło, że nic nie zmąci czwartkowej radości po awansie Jagiellonii i Legii do 1/4 finału Ligi Konferencji. Powołanie selekcjonera Michała Probierza na marcowe zgrupowanie reprezentacji jednak wszystko zmieniły. 

Probierz w dniu, w którym polska piłka klubowa odniosła tak duże sukcesy, zdecydował się na powołanie zaledwie jednego piłkarza z ekstraklasy. To Bartosz Mrozek z Lecha Poznań, który zapewne będzie tylko rezerwowym bramkarzem. W gronie powołanych nie ma ani jednego piłkarza Jagiellonii i Legii, choć wielu domagało się na przykład Mateusza Skrzypczaka.

Oficjalnie. To z nimi zagra reprezentacja Polski. Będzie rewanż za kompromitację stulecia!

W gronie niezadowolonych jest także Artur Wichniarek. Były reprezentant Polski, a obecnie ekspert Kanału Sportowego wytknął czas ogłoszenia powołań:

- Powołania minutę po awansie Legii. Nie można poczekać do piątku, zrobić jakiejś fajnej konferencji, poopowiadać, dlaczego tak, a nie inaczej? - te słowa Wichniarka cytuje profil Kanału Sportowego na portalu X.

Reprezentacja Polski w marcu rozegra dwa mecze eliminacji do mistrzostw świata, które w przyszłym roku odbędą się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. 21 marca Polacy zagrają z Litwą, a trzy dni później z Maltą. W obu tych starciach będą niekwestionowanym faworytem.

Więcej o: