Reprezentacja Polski fatalnie rozpoczęła poniedziałkowe starcie ze Szkocją w Lidze Narodów. Straciła gola już w 3. minucie. Później starała się odrobić straty, ale zawodnicy byli bardzo nieskuteczni. W drugiej połowie ekipa Michała Probierza znów przeważała i w końcu przyniosło to efekty. W 59. minucie wyrównującą bramkę zdobył Kamil Piątkowski po kapitalnym uderzeniu z dystansu. Niestety, w doliczonym czasie gry Szkoci strzelili gola na 2:1. Ostatecznie spotkanie zakończyło się takim wynikiem i przez to Polacy spadli do Dywizji B.
Po zakończeniu meczu występ Polaków ocenili dziennikarze i eksperci. I nie zostawili suchej nitki na kadrowiczach. "Zasłużona katastrofa" - napisał Radosław Laudański z Weszło.
"Niepojęte. Szkoci to zagrali perfekcyjnie, Zalewski praktycznie nie miał szans z nabiegającym Robertsonem" - dodał Kuba Seweryn ze Sport.pl.
"Tyle było narzekania na reprezentację, przykrych, niepotrzebnych słów. I co teraz, kiedy remis z zawsze groźną Szkocją był tak blisko i podium w tabeli uciekło w ostatniej chwili? Proszę napisać dużymi literami PRZEPRASZAM" - sarkastycznie napisał Michał Kołodziejczyk z Canal+.
"Nagła śmierć. Zasłużony spadek do dywizji B. Nieskuteczność w ataku, chaos w defensywie" - podsumował Piotr Dumanowski z Eleven Sport.
"Jak myślę o tej bramce straconej w doliczonym czasie gry, to przede wszystkim mam przed oczami zachowanie Walukiewicza. Nieatakowany we własnym polu karnym obsłużył płaskim podaniem rywala. Katastrofa" - dodał Marcin Borzęcki.
"Probierz jak rasowy strażak. Ugasił po Santosie na atmosferce, ładnych hasłach i na niebyciu Santosem, a gdy przyszło do budowy to skończyło się jak zawsze" - skwitował Filip Modrzejewski ze Sport.pl.
"Prawie było Wembley, a jest Waterloo" - dodał Marek Szkolnikowski, były szef TVP Sport.
"Tyle było gadania o odwadze, ofensywnej grze, a skończyło się obroną remisu u siebie przeciwko Szkocji, który doprowadził do porażki i spadku do dywizji B" - napisał Maciej Łuczak.