Reprezentacja Polski przegrała 1:3 z Portugalią w sobotnim meczu Ligi Narodów. "Otrzymała brutalną lekcję futbolu, która każe zastanowić się, czy droga, którą obrał Probierz, jest na pewno dobra. I nie chodzi o to, by od razu tę Portugalię rozbić" - pisał Konrad Ferszter ze Sport.pl.
Eksperci są zaniepokojeni ostatnimi występami drużyny narodowej. "Probierz wybiera sobie piłkarzy, wyniki są na razie słabe, gra średnia, a największy problem jest z tym, jak my właściwie chcemy grać" - pisał Kamil Kosowski. - Przynajmniej musisz włożyć w to serducho - mówił o piłkarzach Dariusz Szpakowski. Podobnych głosów jest bez liku.
Ostatni występ kadry dobitnie podsumował Mateusz Borek. - Nie pamiętam meczu, w którym była tak widoczna różnica indywidualnych umiejętności pomiędzy zespołami i żeby nic nie dało się zrobić systemowo względem tych indywidualności - stwierdził w programie "Moc Futbolu" na Kanale Sportowym.
- W każdym aspekcie gry: technicznym, taktycznym, fizycznym, rozumienia gry po prostu nie mieliśmy podejścia do reprezentacji Portugalii - dodał. Mimo wszystko było to dla niego zaskakujące, gdyż miał w pamięci lepsze występy polskiej kadry przeciwko portugalskim rywalom. - Nikt mnie nie przekona, że dzisiaj jest większa dysproporcja piłkarska pomiędzy (Polską i Portugalią - red.), niż to było w 2006 r. (gdy Polacy pokonali Portugalczyków 2:1 - red.) - oznajmił.
- (Wtedy - red.) moim zdaniem systemem, pomysłem, zaangażowaniem dało się wytrącić atuty Portugalii. [...] (Teraz - red.) jest ci trochę przykro, zastanawiasz się, co poszło nie tak, co nam uciekło, bo nie mieliśmy wtedy takich piłkarzy, jak dziś - powiedział. Wspominał też o wyrównanym meczu na Euro 2016.
Dla reprezentacji Polski porażka z Portugalią była drugą w Lidze Narodów. Wcześniej przegrała z Chorwacją, której będzie mogła się zrewanżować we wtorek 15 października. Początek meczu na Stadionie Narodowym o godz. 20:45, relacja tekstowa na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.