Reprezentacja Polski nie sprawiła niespodzianki i w Lidze Narodów przegrała z Portugalią 1:3. "Michał Probierz i kibice reprezentacji otrzymali kolejną porażkę, która każe się zastanowić nad kierunkiem, w którym rozwija się kadra. O ile w ogóle się rozwija" - pisał po tym meczu Konrad Ferszter ze Sport.pl. Głosów zaniepokojenia jest znacznie więcej.
Dariusz Szpakowski, który komentował to spotkanie na antenie TVP, nie stawiał polskim piłkarzom zbyt wysoko poprzeczki. - Nie jestem rozczarowany. Nie było żadnych przesłanek do tego, aby ta reprezentacja spełniła nasze oczekiwania, jak kiedyś na Stadionie Śląskim w Chorzowie czy w Lizbonie (odpowiednio 2:1 i 2:2 w meczach eliminacji Euro 2008 - red.) - powiedział w programie "W kadrze", emitowanym w TVP Sport.
Następnie Szpakowski wyjaśnił skąd, u niego takie wątpliwości. - Nie ma przesłanek do tego, bo jest zmiana pokoleniowa, tylko czy my idziemy we właściwym kierunku? Czy mamy materiał do tego, aby coś zbudować? - dywagował.
W końcu znany komentator wyraził zastrzeżenia do postawy kadrowiczów. - Jak nie masz takich umiejętności, a (...) grasz z najwyższą światową półką, to przynajmniej musisz włożyć w to serducho. I schodząc z boiska, mieć w sobie jedno: "Fizycznie zagrałem maksymalnie, na tyle, ile mnie stać". A ja nie pierwszy raz tej agresywności w grze reprezentacji nie widzę - ocenił.
Być może reprezentacja Polski z lepszej strony pokaże się w spotkaniu z Chorwacją. Zostanie ono rozegrane we wtorek 15 października o godz. 20:45 na Stadionie Narodowym. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.