Od dwóch wyjazdów reprezentacja Polski rozpoczęła nową edycję Ligi Narodów. Najpierw, po raz pierwszy od 1965 roku, pokonała w Glasgow Szkocję (3:2). Następnie przegrała z brązowymi medalistami ostatniego mundialu Chorwatami (0:1). Michał Probierz podczas zgrupowania testował nowe rozwiązania w drużynie narodowej.
Jedną z najciekawszych kwestii, które mogły rozbudzać domysły kibiców, była obsada bramki. Po tym jak karierę piłkarską zakończył bezdyskusyjny numer jeden - Wojciech Szczęsny - do walki o miejsce między słupkami stanęli Marcin Bułka i Łukasz Skorupski. Pierwszy z nich zagrał przeciwko Szkotom, a drugi z Chorwatami.
Powołani zostali jeszcze Bartłomiej Drągowski i Bartosz Mrozek, a uznania w oczach selekcjonera nie znalazł tym razem Kamil Grabara, którego zabrakło na zgrupowaniu. Każdy z tych bramkarzy ma swoje atuty. Skorupski to doświadczony golkiper - piłkarz meczu z Francją na Euro 2024. Bułka i Grabara to jedni z najzdolniejszych zawodników na swojej pozycji w Europie. Mrozek został zaś doceniony za udany początek sezonu w Lechu Poznań i dobrą postawę w Ekstraklasie.
Głos na temat obsady polskiej bramki postanowił zabrać człowiek, który zna smak gry z orłem na piersi. Jerzy Dudek, bo o nim mowa, na początku XXI wieku bronił dostępu do polskiej bramki i jest legendą polskiej piłki. W rozmowie z "Super Expressem" postanowił zdradzić, kto według niego powinien być numerem jeden reprezentacji.
- Mecze w kadrze dały Skorupskiemu dużą pewność siebie. Widzę u niego łatwość poruszania się, wyrachowanie. Prezentuje się bardzo dobrze. Nie mogę tego na razie powiedzieć na temat Bułki. W meczu ze Szkocją był niepewny i bardzo nerwowy. Ale to jest normalne. Jednak, żeby pokusić się o ocenę przydatności, to trzeba trochę poczekać i zobaczyć go w kilku występach. To samo dotyczy innych zawodników, którzy wyróżniają się w klubach, ale w reprezentacji potrzebują więcej czasu - zaczął były bramkarz Liverpoolu i Realu Madryt.
- Minimum to 8-10 meczów. To samo było ze Skorupskim, ale teraz mamy z jego występów same korzyści. Bułka dobrze spisuje się w Nicei i jak dostanie więcej szans w kadrze, to będzie budował swoją pewność siebie. Ale w tym momencie to Skorupski jest bliżej tej jedynki - skwitował.
Jerzy Dudek w latach 1998-2013 zagrał w 60 meczach reprezentacji Polski. Wystąpił z nią na mistrzostwach świata w 2002 roku.