Przed rozpoczęciem turnieju wielu fanów miało nadzieję na wyjście z grupy polskiej drużyny. Rywale okazali się jednak zbyt mocni, o czym świadczy to, że zdobyliśmy zaledwie jeden punkt. Momentami brakowało nam po prostu jakości, a na dodatek w ostatnich sparingach urazów nabawili się m.in. Robert Lewandowski, Paweł Dawidowicz czy Arkadiusz Milik, który pojawił się w Niemczech tylko i wyłącznie w roli eksperta.
Selekcjoner Michał Probierz próbował wpoić naszym piłkarzom, by ci grali odważnie, próbowali niekonwencjonalnych zagrać oraz oddawali dużo uderzeń na bramkę. I faktycznie w pierwszym meczu z Holandią można było to zauważyć, natomiast później było gorzej. Mimo wszystko wydaje się, że naszym największym problem wciąż jest linia obrony. Tak samo uważa były prezes PZPN Grzegorz Lato.
- Musimy poprawić grę w obronie. Francuzi nie mogą wywalczyć takiego rzutu karnego, jaki sprezentował Jakub Kiwior. Podobnie w przypadku drugiego gola dla Holendrów, gdy Wout Weghorst uciekł Bartoszowi Salamonowi. Wciąż za dużo jest w tym gapiostwa. Brakuje mi jeszcze większego cwaniactwa i walki jeden za drugiego. Każdy ma prawo stracić piłkę, ale koledzy muszą zrobić wszystko, by naprawić taką pomyłkę - przekazał w rozmowie z TVP Sport.
Wskazał również zawodników, którzy spisali się na Euro 2024 najlepiej. - W meczu z Francją na pewno Łukasz Skorupski, który zasłużył na duże brawa za kilka interwencji. Nicola Zalewski biegał tam i z powrotem, odważnie grał Kacper Urbański. W spotkaniu z Francuzami sprytem przy wywalczonym rzucie karnym wykazał się Karol Świderski - wyjaśnił.
74-latek docenił selekcjonera Probierza, który wykonał gigantyczną pracę, by przywrócić w zespole motywację oraz radość z gry. Na koniec zaznaczył jednak, że powinien być jeden warunek, aby w przyszłości otrzymać powołanie do reprezentacji Polski. - Ważne jest to, by kadrowicze grali w swoich klubach. To powinien być warunek niezbędny do otrzymania powołania. Tak było już za czasów mojej kariery - podsumował.
Czy zatem mamy szanse, by awansować na mistrzostwa świata w 2026 roku? - Uważam, że tak. Mamy młodych, ciekawych zawodników. Teraz trzeba tylko pozwolić selekcjonerowi na dalszą budowę tego zespołu - zakończył.