Euro 2024 dla piłkarzy reprezentacji Polski już się skończyło. Już wcześniej było wiadomo, że wtorkowy mecz z Francją bez względu na wynik będzie naszym pożegnalnym. Poczynania naszych piłkarzy z uwagą śledziła dziennikarka Monika Olejnik, która dzieliła się przemyśleniami na temat gry naszych piłkarzy.
Gwiazda TVN-u obecna była na trybunach Olympiastadionu w Berlinie podczas meczu Polska - Austria. Zaraz po nim wrzuciła obszerny wpis na Instagrama, w którym ostro skrytykowała naszych zawodników i trenera Probierza. - Radość trwała tylko chwilę, niestety za krótko! Jestem rozczarowana powolnym myśleniem na boisku naszych chłopaków, ich grą, brakiem fantazji. Austriacy fantastycznie biegali - tak, że zabiegali Polaków. Trener Probierz wyglądał lepiej od swojej taktyki na mecz! Podziwiam Wojtka Szczęsnego i Piotrka Zielińskiego, to poziom światowy. Szkoda, że byli samotni. Robert Lewandowski zasługuje na szacunek, szkoda, że nie grał od początku. Zalewski wychował się w Italii i to widać, że na boisku myśli inaczej, piękniej, kreatywnie. Urbański grał za krótko - napisała.
Rozgoryczenie dziennikarki nie może dziwić. Polacy przegrali wówczas 1:3 i praktycznie stracili szanse na wyjście z grupy. W ostatnim spotkaniu z Francją doszło jednak do sporej niespodzianki. Dzięki bramce Roberta Lewandowskiego z rzutu karnego Polska zdołała wyrwać remis 1:1 i turniej zakończyła z jednym punktem w tabeli.
Po meczu Olejnik znów dała o sobie znać. Tym razem była dla naszych zawodników zdecydowanie łagodniejsza. - Szanuję każdego piłkarza, który teraz ma odwagę powiedzieć do kibiców "dziękujemy" i "przepraszamy". Sport to ważna lekcja. Przegrana lub "autobus z napisem koniec" na Euro 2024 wiele uczą. A każdy sukces trwa tylko chwilę - podsumowała.
Polacy Euro 2024 zakończyli na ostatnim czwartym miejscu w grupie D. Pewni awansu do 1/8 finału są wszyscy nasi grupowi rywale. Najlepsza nieoczekiwanie okazała się Austria. Druga była Francja, a z trzeciego miejsca awansowała Holandia.