Dwie piątki - w tym jedna z plusem - ale też ocena niedostateczna. Tak oceniliśmy Polaków za ostatni mecz na mistrzostwach Europy w Niemczech. Biało-Czerwoni postawili się Francuzom i dzięki remisowi 1:1 nie zakończyli Euro 2024 z zerowym dorobkiem punktowym. Jedynego gola dla Polaków w tym spotkaniu strzelił Robert Lewandowski, ale bohaterem był inny zawodnik.
Meczem z Francją w ostatniej kolejce grupy D reprezentacja Polski pożegnała się z mistrzostwami Europy w Niemczech. Biało-Czerwoni w tym spotkaniu walczyli, aby po raz pierwszy w historii nie zakończyć wielkiego turnieju bez punktów. Michał Probierz zdecydował się na bardzo ofensywny skład, który w pierwszej połowie potrafił postawić się faworytom. Po zmianie stron wyglądało to znacznie gorzej, ale po golu Roberta Lewandowskiego z rzutu karnego udało się zremisować 1:1. Bohaterem tego starcia był jednak kto inny.
Oto oceny dla reprezentantów Polski za mecz z Francją (skala 1-6):
Łukasz Skorupski: 5+
Jego debiut na dużej imprezie w wieku 33 lat, a dopiero trzeci mecz o stawkę w kadrze. Zasłużył na tę szansę, bo w reprezentacji Polski nigdy nie zawiódł, co potwierdził także mecz z Francją. Już w pierwszej połowie miał na swoim koncie cztery kluczowe interwencje po uderzeniach Hernandeza, Dembele i dwukrotnie Mbappe z bliska. 25-latek pokonał go dopiero z rzutu karnego. Przez cały mecz Skorupski obronił w sumie aż siedem strzałów. Do oceny celującej zabrakło tylko czystego konta.
Jan Bednarek: 2+
Francuzi nie pressowali zbyt wysoko, dzięki czemu nie popełniał błędów w rozegraniu, ale w niskiej defensywie nie asekurował odpowiednio Frankowskiego, który miał duże problemy z lewoskrzydłowym Francuzów. Nie zdążył odpowiednio zareagować w 42. minucie, gdy Barcola rozegrał piłkę w polu karnym z Mbappe. Podobnie jak pozostali defensorzy, przegrywał większość pojedynków, ale wciąż był najpewniejszy z całej trójki.
Paweł Dawidowicz: 2-
Szybkościowo i fizycznie mocno odstawał od dynamicznych Francuzów. Widać było po nim braki po wyleczeniu kontuzji. Dwukrotnie próbował wychodzić wysoko za Mbappe, ale nowy zawodnik Realu Madryt posadził go na czterech literach jednym zwodem, co wyglądało dość komicznie. W doliczonym czasie gry był bliski sprokurowania rzutu karnego.
Jakub Kiwior: 1
Już w pierwszej połowie wyglądał bardzo kiepsko, najgorzej w całej drużynie. To od jego straty zaczęła się groźna sytuacja dla Francuzów, zakończona celnym strzałem Dembele. Chwilę później dostał od niego "siatkę". Brakowało odpowiedzialności w wyprowadzaniu piłki, a kwintesencją jego słabego występu była sytuacja z 56. minuty, gdy sprokurował rzut karny. Wydawało się, że w defensywie najbardziej możemy liczyć właśnie na Kiwiora, ale ten mecz obnażył jego braki. Dembele wsadził go na "karuzelę".
Przemysław Frankowski: 2
Miał po swojej stronie młodego Bradleya Barcolę i często włączającego się do ofensywy Theo Hernandeza, więc zadanie z rodzaju najtrudniejszych. 21-letni skrzydłowy PSG ogrywał go jednak zbyt łatwo na kilku metrach w polu karnym. To z jego strony rywale generowali największe zagrożenie. W ofensywie go nie było. Słaby turniej w wykonaniu naszego wahadłowego.
Jakub Moder: 4
W dwóch poprzednich meczach pojawiał się na murawie od początku drugiej połowy, ale z Francją w końcu wyszedł w podstawowym składzie. Zagrał na pozycji defensywnego pomocnika i w niskim ustawieniu często musiał asekurować skrajnych stoperów. Robił to całkiem nieźle. Wprowadzał także spokój w rozegraniu, nie ustrzegł się strat, ale próbował odważnych penetrujących podań przez środek. Coś, czego nie oglądaliśmy u jego poprzedników na tej pozycji na Euro. W pierwszej połowie miał najwięcej kontaktów z piłką i podań, w tym również tych w ofensywną część boiska. Jaśniejsza postać w naszej drużynie.
Piotr Zieliński: 3
Dzisiaj ustawiony głębiej, w roli ósemki, przez co musiał częściej wspierać Modera w defensywie, ale już w szóstej minucie popisał się groźnym celnym strzałem zza pola karnego. Później obsłużył Lewandowskiego dobrym dośrodkowaniem i powinien zakończyć ten mecz z asystą. Mniej widoczny niż w poprzednich meczach.
Nicola Zalewski: 2+
Jego błąd w 12. minucie, gdy zbyt łatwo dał się ograć Dembele, sprokurował pierwszą groźną szansę dla Francuzów. Mając takiego gracza po swojej stronie, musiał uważać w defensywie, ale raz po raz pojawiał się także pod polem karnym rywali. Brakowało jednak konkretów. Był dość mało aktywny i zanotował występ raczej bez historii. Zasłużenie zszedł w 68. minucie.
Sebastian Szymański: 3+
Trzeba podkreślić, że często w defensywie pomagał Frankowskiemu, który musiał zmagać się nie tylko z Barcolą i Hernandezem, ale także ze schodzącym do lewej strony Mbappe. Szymański robił to skutecznie, przeprowadzając aż dziewięć akcji w defensywie, co dało sześć odbiorów - najwięcej w zespole. Z przodu jednak trochę go brakowało lub podejmował złe decyzje w dość prostych sytuacjach, jak chociażby w 48. minucie, gdy wychodziliśmy z groźną kontrą. To obniżyło jego dobrą ocenę za pracę w defensywie.
Kacper Urbański: 4
Aktywny, pokazujący się do gry, często z rywalem na plecach. Potrafił jednak radzić sobie z tym bardzo dobrze. Tak się stało chociażby w 14. minucie, gdy ograł rywala i prostopadłym podaniem wypuścił Sebastiana Szymańskiego w pole karne. Chwilę później popisał się celnym strzałem, niestety wprost w Maignana. Nie bał się odpowiedzialności i wzięcia ciężaru gry na siebie. Aż można żałować, że w meczu z Austrią dostał raptem parę minut. Wysłał do Michała Probierza kolejny sygnał, że można budować na nim środek pola na nadchodzącą Ligę Narodów. W drugiej połowie zgasł jak cała drużyna.
Robert Lewandowski: 3-
Dobrze zna stadion w Dortmundzie, ale pierwszą doskonałą sytuację po dośrodkowaniu Zielińskiego w 34. minucie zmarnował niecelnym strzałem głową. Nie był jednak ciałem obcym, jak często mu się zdarza, gdy jest jedynym napastnikiem. W pierwszej połowie nieźle współpracował z drugą linią, ale po przerwie nie pomógł drużynie w trudnym momencie. Przegrywał znaczną część pojedynków (4/12). W dodatku popisał się dość komiczną symulką. W 79. minucie na raty, po zarządzeniu powtórki przez sędziego, wykorzystał rzut karny.
Rezerwowi:
Karol Świderski: 5
Otrzymał nieco ponad 20 minut, dołączając w ataku do Roberta Lewandowskiego, i od razu wniósł sporo ożywienia. Po paru minutach na murawie był faulowany przez Upamecano i sędzia po interwencji VAR wskazał na jedenasty metr. Ten rzut karny dał nam remis. Czego chcieć więcej od zmiennika w takim momencie?
Michał Skóraś: 3
Wszedł na boisko wraz ze Świderskim. Zameldował się na prawym wahadle i już w pierwszej akcji nie zachował się najlepiej, psując szansę na kontrę. Po bramce na 1:1 musiał więcej popracować w defensywie.