PZPN zaprosił na mecz z Francją. No i się zaczęło. Szambo wybiło

Reprezentacja Polski przegrała aż 1:3 z Austrią i straciła szansę na awans do 1/8 finału. W sieci pojawiło się mnóstwo negatywnych komentarzy pod adresem piłkarzy Michała Probierza. I choć od porażki minęła już doba, to emocje wciąż są silne. Jeszcze bardziej atmosferę podgrzał PZPN, przypominając, ile dni zostało do meczu z Francją - ostatniego dla Biało-Czerwonych na Euro. Internauci dali jasno do zrozumienia, co sądzą o szansach Polaków na wygraną.

Kolejne Euro i kolejne rozczarowanie. Reprezentacja Polski już po dwóch meczach straciła szansę na wyjście z grupy. Najpierw przegrała 1:2 z Holandią, choć pokazała, że jest w stanie zagrozić gigantom. Tego zabrakło w starciu z Austrią (1:3). Praktycznie nic nie funkcjonowało w tym spotkaniu, szczególnie środek pola. Gorzkie oceny otrzymali głównie Jakub Piotrowski i Bartosz Slisz.

Zobacz wideo Mariusz Pudzianowski nie dojechał do Berlina! Tak, jak polscy piłkarze...

Zmiany także nic nie wniosły do gry, a z upływem minut było jeszcze gorzej. "Lepiej było zostać w domu" - śmiały się z naszej kadry zagraniczne media. - Wszyscy mamy dość: mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz, by godnie się pożegnać - podkreślał w programie Sport.pl LIVE Jakub Kosecki, przypominając, że występy Biało-Czerwonych na dużych imprezach niemal cały czas przebiegają według tego właśnie schematu.

PZPN rozzłościł kibiców. Negatywne komentarze pod zaproszeniem na mecz

Teraz przed piłkarzami Michała Probierza ostatnie starcie na Euro, a zarazem "mecz o honor". W nim nasza kadra zmierzy się z Francją. I nie ulega wątpliwości, że będzie miała małe szanse na zwycięstwo, tym bardziej że rywale na pewno nie odpuszczą - walczą z Holandią o pierwsze miejsce w grupie.

Emocje po rozczarowującym meczu Polaków z Austriakami wciąż są duże, o czym świadczą wpisy internautów pod jednym z postów PZPN na profilu Łączy Nas Piłka na X. W nim federacja chciała przypomnieć kibicom, że do meczu z drużyną Didiera Deschampsa pozostały trzy dni. Poniekąd wyglądało to jak zaproszenie do tego, by pojawić się na stadionie bądź dopingować zespół sprzed telewizora. 

Problem w tym, że wpis jedynie wzburzył internautów. Ci byli naprawdę zniesmaczeni takim zachowaniem. Pod postem rozpętała się prawdziwa burza, w której kibice nie szczędzili gorzkich słów zarówno działaczom, jak i piłkarzom. "3 dni do wpier***u z Francją", "4 dni do wyjazdu z Niemiec", "Nie ma czym się chwalić, jak się odpadło z turnieju", "Hahaha, dajcie spokój", "Oddajcie to walkowerem. To już nie ma sensu. Naprawdę. Oszczędźcie nam wstydu", "Kolejne lanie i lekcja futbolu za 3 dni", "Do Polski na piechotę, a mecz oddać walkowerem" - podkreślali.

Polacy nie mają wątpliwości. Drużyna Probierza nie wygra z Francją

Tym samym dali jasno do zrozumienia, że w narodzie nie ma już wiary w sukces drużyny. Ta wiara i nadzieja była jeszcze przed meczem z Austrią. Korespondenci Sport.pl pisali o tym, że w piątek Polacy opanowali Berlin. Śpiewali przyśpiewki na ulicach stolicy, a następnie tłumnie powędrowali na stadion. Tam z całych sił dopingowali rodaków, ale ci znów ich zawiedli. Podobnie, jak i przed trzema laty, taki i teraz Biało-Czerwoni zajmą ostatnie miejsce w grupie. Na domiar złego zostali pierwszą drużyną, która definitywnie odpadła z turnieju.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.