Przed rozpoczęciem tego turnieju nie spodziewaliśmy się zbyt wiele. Trudno się dziwić, gdy w grupie znajdują się tacy rywale jak: Holandia, Austria oraz Francja. Selekcjoner Michał Probierz niestety nie miał takiego szczęścia podczas losowania aniżeli jego poprzednicy. Mimo wszystko nasz zespół spisał się bardzo dobrze w pierwszym spotkaniu Euro z Holandią i niedużo brakło, by sprawił niespodziankę.
Reprezentacja Polski rozegra kolejne starcie już w piątek z Austrią, natomiast cztery dni później zakończy zmagania grupowe z Francuzami. Jak się okazuje, analizując poprzednie duże turnieje, może mieć dużo szczęścia. - W ostatnim spotkaniu grupowym w naszej drużynie zwykle grają zmiennicy. Jeśli reprezentacja Francji przed meczem z Polską wywalczy awans, to zagra rezerwami - zadeklarował francuski dziennikarz m.in. Canal+ Xavier Barret dla "Przeglądu Sportowego Onet".
- Na mundialu tak zrobiła z Tunezją, przegrała, ale nie miało to poważnych skutków. Z Deschampsem na ławce zwykle mobilizuje się na dwa mecze, wygrywa je, by w ostatnim spotkaniu mogli zagrać zmiennicy, a podstawowi piłkarze odpocząć przed fazą pucharową. Gorzej, jeśli nie wygra z Holandią i będzie musiała zagrać z Polską pierwszym składem, wtedy ważni piłkarze nie mieliby odpoczynku przed fazą pucharową - oznajmił.
Francja pokonała Austrię 1:0, a jedyne trafienie nieszczęśliwie zanotował obrońca Maximilian Wober, który wpakował piłkę do własnej bramki. Mimo wszystko dziennikarz zaznacza, że czeka nas wyjątkowo trudne wyzwanie. - Austria jest silna, mógł być remis - powiedział. Ocenił również szansę Polaków na wyjście z grupy. - W tej grupie Francja jest faworytem, potem jest Holandia, potem Austria, a dopiero później Polska. Jeśli będzie druga czy nawet trzecia, to będzie wielka niespodzianka - zapowiedział.
Nie ukrywa za to, że podobał mu się występ naszej drużyny z Holandią. - Była bardzo dobra, przegrała tylko 1:2. We Francji myśleliśmy, że bez Lewandowskiego, Milika i kilku innych podstawowych będzie słabsza, a tymczasem zagrała z dużą determinacją, strzeliła gola. To zespół, na który kadra Francji musi zwrócić uwagę - wypalił.
Dziennikarz zaskoczył, gdy wytypował wyróżniającego się polskiego piłkarza. - Zawodnik, który bardzo mi się podobał, a go nie znałem, to Romańczuk. Wykonał świetną pracę w destrukcji obok Zielińskiego, wiele biegał. Poza tym Szczęsny też był świetny. Myśleliśmy, że Polska będzie słabsza, a ma jakość - dodał.
Ogromnym problem Francuzów jest aktualnie kontuzja Kyliana Mbappe, który w poniedziałkowym meczu z Austrią złamał nos. - Oczywiście to było mocne zderzenie. (...) Nawet jeśli teraz nie musi przejść operacji, to i tak będzie musiał to zrobić w przyszłości - obwieścił selekcjoner Didier Deschamps.
Mało co wskazuje na to, że piłkarz wystąpi w spotkaniu z Polską. - To wielka strata. Ma 80 meczów w kadrze, strzelił prawie 50 goli (47 – przyp. red.), to bardzo ważny zawodnik. Cała strategia Deschampsa wiele traci bez szybkości Kyliana. Jeśli nie zagra, to kadra Francji będzie słabsza. Są jednak inni zawodnicy z jakością - Griezmann czy Dembele - stwierdził Barret. Wskazał też zawodników, którzy mogą zastąpić 25-latka.
- Giroud albo Thuram, wtedy jego miejsca na skrzydle zająłby Coman lub Barcola z PSG. Jest też Kolo Muani, tyle że on bardziej gra na skrzydle. Nasza drużyna ma różne warianty, ale absencja Mbappe to poważny problem - podsumował.