Probierz wysłał specjalną wiadomość do Polaków. Złożył jedną obietnicę

Reprezentacja Polski przegrała 1:2 z Holandią na start Euro 2024, choć była o krok od sprawienia sensacji. Mimo to pokazała, że stać ją na wiele i niewykluczone, że wyjdzie z grupy. W realizacji tego celu postara się pomóc Michał Probierz. We wtorkowy poranek selekcjoner przerwał w końcu milczenie i opublikował w mediach społecznościowych wymowny wpis. Złożył w nim kolejną deklarację.

Jeszcze kilka miesięcy temu mało kto spodziewałby się, że reprezentacja Polski będzie w stanie grać z Holandią, jak równy z równym. Szczególnie po eliminacjach do Euro 2024, w których nie dość, że Biało-Czerwoni zajęli dopiero trzecie miejsce, to jeszcze ponieśli kilka kompromitujących porażek, jak ta z Mołdawią (2:3). Jednak w niedzielne popołudnie pojawili się na murawie całkowicie odmienieni. Grali wysoko w pressingu i sami stwarzali okazje do zdobycia bramek. Dość powiedzieć, że to właśnie kadra Michała Probierza otworzyła wynik spotkania po golu Adama Buksy. Przed przerwą wyrównał jednak Cody Gakpo. I kiedy wydawało się, że Polacy wywalczą jeden punkt, to decydujący cios w 83. minucie zadał Wout Weghorts. 

Zobacz wideo Pickford i Ronaldo w barwach biało-czerwonych. Tego się nie spodziewaliśmy

Michał Probierz z kolejną mocną deklaracją. "Nie ma rzeczy niemożliwych"

Mimo to Biało-Czerwoni dali nadzieje kibicom na wyjście z grupy. Piłkarzy komplementował publicznie m.in. Michał Probierz. - Uważam, że zespół był bardzo dobrze poukładany, ale jak już wcześniej wspomniałem, zabrakło nam cwaniactwa. Cwaniactwa i asekuracji. (...) Przed nami jeszcze dwa mecze, idziemy dalej do przodu - mówił selekcjoner na pomeczowej konferencji prasowej.

- Na pewno się nie poddajemy. Wierzymy w to, że jeszcze bardziej scalimy się jako zespół. Że będziemy mocniejsi. Zostały dwa mecze fazy grupowej i zrobimy wszystko, by je wygrać - zapewniał. I okazuje się, że zdania nie zmienił, a motywacja w drużynie jest na równie wysokim, o ile nie wyższym poziomie. 

Probierz milczał w mediach społecznościowych aż do wtorkowego poranka. Wówczas postanowił osobiście podziękować tzw. 12 zawodnikowi, a więc kibicom za doping. "W imieniu zawodników i sztabu dziękujemy wam za wsparcie na stadionie i przed tv" - napisał na X.

A na tym nie zakończył. Złożył kolejną, mocną deklarację. "Zrobimy wszystko, żeby zostać jak najdłużej na tym turnieju. Jesteście naszym 12 zawodnikiem i nie ma rzeczy niemożliwych, jak będziemy wszyscy razem" - dodawał. 

Lewandowski wraca do zdrowia. Czy Probierz postawi na niego w meczu z Austrią?

I faktycznie Polacy rozbudzili apetyty na więcej. Teraz przed nimi mecz z Austrią. Nie ulega wątpliwości, że będzie to wymagające starcie, ale zwycięstwo jest w zasięgu naszej kadry. Tym bardziej że do zespołu najprawdopodobniej powróci kontuzjowany Robert Lewandowski. Ten mecz zaplanowano na piątek 21 czerwca na godzinę 18:00. Z kolei na zakończenie fazy grupowej Biało-Czerwoni zmierzą się z Francją. To spotkanie odbędzie się za równo tydzień. 

Tylko dwie najlepsze drużyny z każdej grupy bezpośrednio awansują do fazy pucharowej. Przepustkę otrzymają też cztery najlepsze drużyny z trzecich miejsc. Jak na razie Polska znajduje się w ich gronie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.