"Zakazane" pytanie na konferencji prasowej Polaków. Rzecznik w akcji

Na poniedziałkowej konferencji prasowej reprezentacji Polski pojawili się Jakub Kiwior i Taras Romanczuk. Ostatnie pytanie od dziennikarzy w Hanowerze nie dotyczyło bezpośrednio gry w meczu z Holandią, atmosfery w kadrze czy przygotowań do starcia z Austrią. To było pytanie okołosportowe, ale ani obrońca Arsenalu Londyn, ani kapitan Jagiellonii Białystok nie mogli na nie odpowiedzieć. Wtrącił się rzecznik kadry.

W niedzielę Polska przegrała 1:2 z Holandią w pierwszym meczu grupy D Euro 2024. Jednym z okołoboiskowych wydarzeń, które zapadło w pamięć, było zachowanie trenera Holendrów Ronalda Koemana wobec Michała Probierza. Uznano je za niekulturalne, bo zamiast tradycyjnego przywitania przy linii środkowej przed meczem, selekcjoner reprezentacji Polski musiał sam podejść do holenderskiej ławki, by uścisnąć dłoń Koemanowi tuż przed pierwszym gwizdkiem. Holender ruszył się jakby od niechcenia, nie wyszedł z boksu, podał dłoń Probierzowi i od razu usiadł. Potem w trakcie meczu kamery przyłapały byłego trenera FC Barcelony na dłubaniu w nosie.

Zobacz wideo Ależ słowa polskiego kibica z Hamburga: Ciężko się tu żyje

Piłkarze nie mogli odpowiedzieć na pytanie na konferencji

Kwestię przywitania trenerów chcieli poruszyć na poniedziałkowym spotkaniu z piłkarzami dziennikarze. To było pytanie kończące konferencję prasową z udziałem Jakuba Kiwiora i Tarasa Romanczuka. Zadał je Samuel Szczygielski z Meczyków. - To nie będzie pytanie merytoryczne, piłkarskie, poświęcone taktyce, ale o to, o czym się mówi w trakcie tego turnieju też na świecie. Jesteście na meczu, nie wszystko widzicie, może wam coś umknąć, natomiast potem przeglądacie social media, jesteście na kolacji, w autokarze, wszystko wiecie na bieżąco. Chciałem was zapytać, co sądzicie o tej różnicy klas, którą pokazali wczoraj Michał Probierz i trener Koeman - zapytał.

Kiwior i Romanczuk wydawali się zaskoczeni tym pytaniem. Wyglądali tak, jakby nie wiedzieli, jak to skomentować, kręcili głowami. Kamera w tym momencie skupiła się na Kiwiorze, jego mina mówiła naprawdę wiele.

Wtedy wtrącił się Emil Kopański, rzecznik reprezentacji Polski, który powiedział wprost, że żaden z piłkarzy nie będzie udzielał odpowiedzi na to pytanie, bo wszystko w tej sprawie wyjaśnił w niedzielę trener Probierz.

- Myślę, że już trener odpowiedział wczoraj na to pytanie. Odniósł się do tego na konferencji pomeczowej, więc zdanie chłopaków niewiele wniesie - ocenił Kopański.

Jak wytłumaczył sytuację Probierz? Wyjawił, że już wcześniej witał się z Koemanem, a tego nie uchwyciły stadionowe kamery, nie widzieli tego kibice.

- Uścisnąłem dłoń także z innymi członkami sztabu szkoleniowego Holandii, a z samym trenerem Ronaldem Koemanem przywitałem się jeszcze przed meczem. Nie odbierałbym więc tego w kategoriach lekceważenia czy nieodpowiedniego zachowania - powiedział na konferencji prasowej po starciu z Holandią.

Przed Polską jeszcze dwa starcia grupowe w ramach Euro. W piątek zmierzy się z Austrią, w przyszły wtorek z Francją.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.