Mistrz olimpijski z Monachium załamany tym, co zrobił Polak. "Nie powinno go być"

- Czuję się winny za tę porażkę, bo powinienem jako obrońca zablokować strzał Weghorsta - mówił Bartosz Salamon po przegranym meczu 1:2 z Holandią na inaugurację grupy C mistrzostw Europy. Obrońcę Lecha Poznań skrytykował Marian Ostafiński, mistrz olimpijski z Monachium. - Ja nie mogę patrzeć, jak obrońca przy strzale przeciwnika odwraca się plecami. Czego się boi? Piłki? - powiedział w rozmowie z Polsatem Sport.

"Nerwowo, ale skutecznie w pierwszych minutach. Często interweniował naprawdę dobrze, grał na wyprzedzenie, był dobrze ustawiony, ale miał sporo pecha, gdy uderzenie Cody'ego Gakpo odbiło się od niego i zaskoczyło Szczęsnego. Swój występ zakończył jednak błędem, który kosztował Polaków utratę decydującego gola, gdy nie zdążył do Wouta Weghorsta w polu karnym" - tak o występie Bartosza Salamona w meczu z Holandią pisał Jakub Seweryn, dziennikarz Sport.pl, wystawiając mu notę 3+.

Zobacz wideo Mocne słowa reprezentanta Polski: Czuję się za to odpowiedzialny...

"Czego się boi? Piłki?"

Obrońca Lecha Poznań był zamieszany w gole dla rywali. Najpierw to od niego odbiła się piłka przy strzale Cody Gakpo - za co defensora trudno winić - a w końcówce meczu uciekł mu Wout Weghorst, autor gola na 2:1. Sam zawodnik czuł się odpowiedzialny za ten wynik. - Czuję się winny za tę porażkę, bo powinienem jako obrońca zablokować strzał Weghorsta. Przy pierwszym golu też byłem zamieszany. Nie stanąłem na wysokości zadania w tych dwóch sytuacjach, ale jeśli spojrzę na moich kolegów, to każdy z nich zagrał dobry mecz i dał z siebie wszystko. Jako zespół będziemy jeszcze mocniejsi - powiedział Salamon przed kamerami TVP Sport.

Krytycznie na temat środkowego defensora wypowiedział się Marian Ostafiński, mistrz olimpijski z Monachium. - Salamon? Stwierdzam, że Salamona nie powinno go być. Ja nie mogę patrzeć, jak obrońca przy strzale przeciwnika odwraca się plecami. Czego się boi? Piłki? Przecież jak on się odwróci, to nie widzi, co jest grane. W sumie to jest ogromny niedosyt, bo zdrowia dużo zostawili, a punktów nie ma. Inna sprawa, że łaski nie robią. Tak się gra w piłkę - stwierdził Marian Ostafiński w rozmowie dla serwisu Polsatu Sport, dodając, że był to najlepszy mecz biało-czerwonych od bardzo długiego czasu.

W drugim spotkaniu grupy D Austria zmierzy się w poniedziałek o godz. 21 z Francją. Polacy swój drugi mecz rozegrają w piątek, 21 czerwca z Austrią. Relacja na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.