David Moyes wskazał, co pogrążyło Polaków. Wielki błąd

Polska rozpoczęła Euro 2024 od porażki. Przegrała z Holandią, ale pozostawiła po sobie dobre wrażenie i kibice wciąż wierzą w awans do fazy pucharowej. Naszym pogromcą został Wout Weghorst, który w kluczowym momencie uprzedził Bartosza Salamona i umieścił piłkę w siatce. Były szkoleniowiec West Hamu David Moyes wskazał, gdzie Polacy popełnili największy możliwy błąd.

Od samego początku spotkania piłkarze Michała Probierza wyglądali dobrze. Byli pewni siebie, realizowali konkretne założenia taktyczne, a gdy tylko pojawiała się na to szansa, potrafili zagrozić bramce rywala. W 16. minucie kapitalnym uderzeniem głową popisał się Adam Buksa i coś, co wydawało się jeszcze ostatnio nierealne - mogło się wydarzyć. Mimo to przytłaczała nas intensywność gry i popełnialiśmy zbyt dużo błędów. Finalnie dwa z nich zakończyły się trafieniami rywali i spotkanie zakończyło się wynikiem 1:2.

Zobacz wideo Mecz POLSKA-HOLANDIA zszokował świat! Najlepsze podsumowanie

David Moyes ocenił mecz Polska - Holandia. Wskazał główną przyczynę porażki

Nie ma jednak powodów, by totalnie skreślać piłkarzy Probierza. - Polska w meczu z nami pokazała, że jest bardzo dobrym zespołem - uważał nawet najlepszy zawodnik niedzielnego starcia Cody Gakpo. Niewiele brakowało, byśmy wywalczyli w tym spotkaniu cenny punkt, który mógłby przybliżyć nas do wyjścia z grupy. I choć się nie udało, to wciąż pozostajemy w grze o awans.

- Myślę, że Polska spisała się solidnie, nie powinna być rozczarowana - przekazał były szkoleniowiec West Hamu David Moyes. Uważa jednak, że Holendrzy "przekroczyli granicę" i bardzo dobrze wykonali robotę. Wielu ekspertów twierdzi, że Polacy polegli przez nieskuteczność. Natomiast inne zdanie ma za to 61-latek. Moyes nie ma wątpliwości, że Polacy popełnili wielki błąd. - Wyglądało to tak, że chcieli się zamknąć w defensywie. Postanowili nie grać aż tak agresywnie, co kosztowało ich utratę bramki - oznajmił na antenie BBC.

Nie mamy się jednak czego wstydzić, co sam zauważył Wojciech Szczęsny. - Z wyniku nie jesteśmy zadowoleni, ale z tego, jak wielu z tych chłopaków się zaprezentowało - już tak. Dzisiaj, patrząc na nasz występ, momentami można było być z nas dumnym - podsumował. I trudno się nie zgodzić, bo znów świetnie zaprezentowały się nasze perełki: Kacper Urbański oraz Nicola Zalewski. Dodatkowo trzeba przyznać, że ciekawe zmiany dali również Jakub Moder czy Jakub Piotrowski.

Do zakończenia fazy grupowej pozostały dwa spotkania. Co zatem musi się stać, by udało nam się awansować do play-offów? "Ekipa Michała Probierza musi wygrać co najmniej jeden mecz" - napisała Karolina Jaskulska ze Sport.pl. I co do tego nie ma wątpliwości, natomiast zadanie będzie wyjątkowo trudne. 

Reprezentacja Polski rozegra kolejne starcie na ME już w piątek 21 czerwca, kiedy o godz. 18:00 zmierzy się z Austrią. Trzy godziny później Holandia zagra za to z Francją.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.