Po ostatnim meczu towarzyskim z Turcją wygranym 3:1 kilku reprezentantów Polski narzekało na problemy zdrowotne. Najpoważniejszy okazał się uraz Roberta Lewandowskiego, który zmaga się z naderwanym mięśniem dwugłowym uda i ważą się jego występy w fazie grupowej, choć sztab medyczny próbuje zrobić wszystko, aby kapitan był gotowy już na następny mecz z Austrią, 21 czerwca.
Indywidualnie do spotkania z Holandią przygotowywali się natomiast Paweł Dawidowicz oraz Karol Świderski. Nasz napastnik po strzelonym golu z Turcją cieszył się tak intensywnie, że skręcił kostkę. Natomiast środkowy obrońca miał problem mięśniowy. Michał Probierz do końca liczył, że się postawić Dawidowicza na nogi, ale wszystko wskazuje na to, że zabraknie go w starciu z "Oranje". Takie wiadomości w porannym programie na kanale Meczyki.pl przekazał także Cezary Kulesza.
- Dawidowicz, Świderski i Robert Lewandowski. Wprawdzie dwóch było w treningu, ale zeszli, bo coś ich zaczęło pobolewać. Lekarze stwierdzili, że lepiej jak odpoczną i się zregenerują. Być może Świderski będzie siedział na ławce, ale takie były wcześniej przewidywania; że raczej ich nie będzie. W przypadku Dawidowicza USG nic nie wykazało, ale wciąż czuje dyskomfort - powiedział Cezary Kulesza.
- Myślę, że zagramy jednym napastnikiem i pięcioma pomocnikami w środku, bo innego wariantu nie mamy z powodu zdziesiątkowania linii ataku. Nie zapominajmy o Urbańskim. Dobrze wyglądał w treningu, może mieć szanse - dodał prezes PZPN.
- Jeżeli grasz z wicemistrzami świata, czyli Francją, a do tego jeszcze z innym faworytem do wygrania Euro, czyli Holandią, to nie ma wątpliwości, że trafiliśmy do bardzo silnej grupy. A jest przecież jeszcze Austria, rewelacja ostatnich spotkań. Podchodzimy jednak do tego spokojnie. Przeciwstawimy się agresją i dobrą organizacją. Mam nadzieję, że ostatni mecz grupowy z Francją będzie istotny w kontekście awansu z grupy - powiedział na konferencji prasowej przed meczem z Holandią Michał Probierz. Mecz Polska - Holandia w niedzielę o 15. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE.