"Dobrze, że Lewandowski nie zagra, bo hamuje grę Polski"

Do meczu Polski z Holandią zostało już tylko kilkadziesiąt godzin. Były dyrektor reprezentacji Polski, Holender Jan de Zeeuw wygłosił niedawno kilka kontrowersyjnych tez dotyczących biało-czerwonych. Szybko doczekał się odpowiedzi Michała Listkiewicza i Tomasza Hajty. Okazało się, że to nie był koniec wypowiedzi. Tym razem de Zeeuw postanowił wbić szpilkę Robertowi Lewandowskiemu i Piotrowi Zielińskiemu.
SOCCER-FRIENDLY-POL-UKR/REPORT
Fot. REUTERS/Kacper Pempel

Jan de Zeeuw to człowiek, który w latach 2006-09 był dyrektorem reprezentacji Polski. Choć od momentu, w którym rozstał się z biało-czerwonymi minęło sporo czasu, to nadal mieszka w naszym kraju i komentuje piłkarską rzeczywistość. Nie inaczej było przed startem Euro 2024. Jego słowa poruszyły opinię publiczną.

Zobacz wideo Tak Polacy chcą grać na Euro. "My to potrafimy"

De Zeeuw znów to zrobił. Tym razem oberwał Lewandowski

- Holandia nie musi wystawiać bramkarza. Polska nie potrafi grać w piłkę nożną, jeśli wywrze się presję, nie będą nic wiedzieć - to tylko część wypowiedzi de Zeeuwa cytowanej przez holenderskie media. Mężczyzna zdaje się być pewny wygranej reprezentacji swojej ojczyzny. 

Te słowa poniosły się szerokim echem. Stanowczo zareagował na nie między innymi były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz. - Janie, nie mów więcej takich rzeczy, bo nigdy nie można nikogo poniżać ani lekceważyć. To taka niemiła i niezręczna wypowiedź, tym bardziej że Jan brał pieniądze z PZPN-u za swoją pracę - zaapelował w programie Sport.pl LIVE

Swoje jasne stanowisko wyraził także Tomasz Hajto. Były reprezentant Polski nie gryzł się w język. - Proponuję dwa kroki do tyłu i niech następnym razem przemyśli, co mówi w wywiadzie. Jeżeli mieszka w naszym kraju, wymagam szacunku dla ludzi, którzy coś w naszej piłce osiągnęli. A skoro tak mu się tutaj nie podoba, to może wrócić do Holandii - podsumował.

De Zeeuw nic sobie jednak z tego nie robii i... udzielił kolejnego wywiadu. Tym razem jego słowa cytuje portal WP Sportowe Fakty. Holender jest zdziwiony optymizmem, który - w jego przekonaniu - udzielił się ludziom dobrze życzącym biało-czerwonym.

- Oglądałem dwa ostatnie mecze i nie wiem skąd wśród Polaków ten optymizm. Przeciwko Ukrainie Polska nic nie grała. Strzeliła dwa gole po stałych fragmentach i jeden "z niczego" - stwierdził. 

Zarzucił reprezentacji Polski brak charakteru. Postanowił wbić szpilkę największym gwiazdom kadry. - Dobrze, że Lewandowski nie zagra, bo odnosiłem wrażenie, że ostatnio trochę hamuje grę Polski -Nie ma charakteru w tej drużynie. Nie rozumiem, jak pod nieobecność Lewandowskiego kapitanem może być Zieliński, który sprawia wrażenie wiecznie przestraszonego na boisku. Jak ktoś przed niego wyskoczy i coś krzyknie, to ten wrzeszczy "mama" - dodał. 

Czy występ Polaków w meczu z Holandią sprawi, że de Zeeuw zmieni zdanie? Początek polsko-holenderskiego starcia w niedzielę 16 czerwca o 15:00. W kolejnych spotkaniach biało-czerwoni zagrają z Austrią (21 czerwca) i Francją (25 czerwca).

Więcej o: