Zaledwie kilkadziesiąt godzin dzieli nas od pierwszego meczu reprezentacji Polski na tegorocznych mistrzostwach Europy. Drużyna Michała Probierza zmierzy się z Holandią, czyli jednym z faworytów do zgarnięcia tytułu. Od wtorku kadra w Niemczech przygotowuje się do niedzielnego starcia. Kulisy zgrupowania na bieżąco można śledzić we vlogach, które udostępnia na YouTube kanał Łączy nas piłka.
Probierz sprawił, że w kadrze znów zapanowała energiczna, pozytywna atmosfera. Piłkarze z pewnością mieli już dosyć ponurej kadencji Fernando Santosa, która kojarzy się tylko z niepowodzeniami. Za to obecnemu selekcjonerowi zdarza się nawet brać czynny udział w treningach, podczas których rywalizuje z piłkarzami.
Wszystko to przekłada się na morale zawodników, którym dopisują humory! W vlogu ze zgrupowania kamery nagrały Tymoteusza Puchacza. 25-latek w porze obiadowej włączył na telewizorze kompilacje swoich występów w zespole Kaiserslautern. Na filmikach widzimy jego zwody, dośrodkowania czy asysty. - Puściłem im, żeby się trochę nauczyli - rzucił żartobliwie wahadłowy.
Popisom Puchacza bacznie przyglądał się m.in. Robert Lewandowski. Po jednej z obejrzanych akcji kapitan reprezentacji Polski skwitował: - Tak właśnie powinieneś mi zagrać w meczu z Turcją. Przy innej sytuacji, kiedy zawodnik niemieckiego klubu faulował jednego z rywali, Lewandowski pokazał w jego stronę żółtą kartkę.
Wideo z akcjami kolegi dostrzegł również przechodzący obok Jakub Moder. - Trzeba się podbudować przed Euro - powiedział z uśmiechem na twarzy zawodnik Brighton. Cała sytuacja była nieco zabawna. Nie brakowało także piłkarskich "szpilek". - Wy nie wiedzieliście, że tak gram, nie? - dopytywał Tymoteusz Puchacz. - Dawaj to na YouTube! - krzyknął któryś z siedzących na sali kadrowiczów. - Niby sobie nałożyłem ten makaron, ale mam tu ciekawsze rzeczy. Zobacz, jaka asysta! - kontynuował Puchacz siedzący przy stole. - Uderzałeś, to był strzał na bramkę - mówił z przekąsem Wojciech Szczęsny.