Reprezentacja Polski jest już w Hanowerze, gdzie ma bazę na czas Euro 2024. "Gdy we wtorek wieczorem kadra dotarła pod hotel, Michał Probierz przemknął praktycznie niezauważony" - pisał Bartłomiej Kubiak, korespondent Sport.pl z Niemiec. W środę selekcjoner znów był w blasku fleszy, gdyż stawił się na konferencji prasowej. Razem z nim był Bartosz Slisz.
Jako pierwszy odpowiadał Slisz, dopiero potem można było kierować pytania do Probierza. Ten na wstępie podziękował kibicom, tym, którzy zaangażowali się w przygotowania kadry do turnieju oraz tym, którzy towarzyszą jej w Niemczech. Aż w końcu zwrócił się do niespodziewanych gości.
- Jest tutaj dwójka moich znajomych z Hannoveru 96 - powiedział selekcjoner, po czym... zaczął mówić po niemiecku. Co powiedział? - Tak samo bardzo im dziękuję i gratuluję, że awansowali z drugą drużyną do klasy wyżej. Wszystko dla nas fantastycznie przygotowali, obyśmy byli tu bardzo długo - wytłumaczył, już po polsku. Całość można zobaczyć od 10:30 poniższego wideo.
To, że szkoleniowiec bardzo dobrze zna niemiecki, nie jest specjalnym zaskoczeniem. W końcu w trakcie kariery piłkarskiej przez kilka lat występował w niemieckich klubach: KFC Uerdingen (1993-1995) oraz Wattenscheid 09 (1995-1997). Rozegrał nawet trzy mecze w Bundeslidze.
Potem Probierz odpowiadał na pytania dziennikarzy. Odniósł się do najbardziej palącej w ostatnich dniach kwestii, czyli stanu zdrowia Roberta Lewandowskiego oraz sugestii, że jest to "zasłona dymna". - Słucham różnych wypowiedzi i nie sądziłem, że ludzie mają tak pełną wiedzę o kontuzjach. Mam zaufanie do sztabu medycznego, ufam mu, podaliśmy oficjalnie informację, by rozwiać wątpliwości - wyjaśnił. Odpowiedział także Ronaldowi Koemanowi, selekcjonerowi Holendrów, który także powątpiewał w uraz napastnika. - Jeśli nie wierzy, że Robert nie zagra z Holandią, niech sobie zadzwoni do Barcelony - rzucił.
Selekcjoner potwierdził, że napastnik może wrócić najwcześniej na mecz z Austrią, który zostanie rozegrany 21 czerwca (pięć dni po starciu z Holendrami). Potem Polaków czeka jeszcze jeden mecz grupowy, z Francją (25 czerwca).