Niebywałe! Michał Probierz nagle zaczął mówić po niemiecku. Zrobił to specjalnie

Reprezentacja Polski jest już w Niemczech, gdzie kontynuuje przygotowania do Euro 2024. Za nami pierwsza konferencja prasowa kadry z udziałem Bartosza Slisza oraz Michała Probierza. Gdy przyszła kolej na wypowiedzi selekcjonera, ten zaczął od podziękowań. Nie pominął przy tym nietypowych gości, którzy pojawili się na konferencji. - Jest tutaj dwójka moich znajomych - powiedział Probierz, a następnie... przemówił w innym języku. Dlaczego?
Michał Probierz na konferencji prasowej
screeny z https://www.youtube.com/watch?v=_lygpGZPoRA

Reprezentacja Polski jest już w Hanowerze, gdzie ma bazę na czas Euro 2024. "Gdy we wtorek wieczorem kadra dotarła pod hotel, Michał Probierz przemknął praktycznie niezauważony" - pisał Bartłomiej Kubiak, korespondent Sport.pl z Niemiec. W środę selekcjoner znów był w blasku fleszy, gdyż stawił się na konferencji prasowej. Razem z nim był Bartosz Slisz.

Zobacz wideo Polacy gotowi na Euro!

Tak Michał Probierz przywitał swoich znajomych. "Bardzo im dziękuję"

Jako pierwszy odpowiadał Slisz, dopiero potem można było kierować pytania do Probierza. Ten na wstępie podziękował kibicom, tym, którzy zaangażowali się w przygotowania kadry do turnieju oraz tym, którzy towarzyszą jej w Niemczech. Aż w końcu zwrócił się do niespodziewanych gości.

- Jest tutaj dwójka moich znajomych z Hannoveru 96 - powiedział selekcjoner, po czym... zaczął mówić po niemiecku. Co powiedział? - Tak samo bardzo im dziękuję i gratuluję, że awansowali z drugą drużyną do klasy wyżej. Wszystko dla nas fantastycznie przygotowali, obyśmy byli tu bardzo długo - wytłumaczył, już po polsku. Całość można zobaczyć od 10:30 poniższego wideo.

 

To, że szkoleniowiec bardzo dobrze zna niemiecki, nie jest specjalnym zaskoczeniem. W końcu w trakcie kariery piłkarskiej przez kilka lat występował w niemieckich klubach: KFC Uerdingen (1993-1995) oraz Wattenscheid 09 (1995-1997). Rozegrał nawet trzy mecze w Bundeslidze.

Michał Probierz zabrał głos ws. urazu Roberta Lewandowskiego. "Nie sądziłem"

Potem Probierz odpowiadał na pytania dziennikarzy. Odniósł się do najbardziej palącej w ostatnich dniach kwestii, czyli stanu zdrowia Roberta Lewandowskiego oraz sugestii, że jest to "zasłona dymna". - Słucham różnych wypowiedzi i nie sądziłem, że ludzie mają tak pełną wiedzę o kontuzjach. Mam zaufanie do sztabu medycznego, ufam mu, podaliśmy oficjalnie informację, by rozwiać wątpliwości - wyjaśnił. Odpowiedział także Ronaldowi Koemanowi, selekcjonerowi Holendrów, który także powątpiewał w uraz napastnika. - Jeśli nie wierzy, że Robert nie zagra z Holandią, niech sobie zadzwoni do Barcelony - rzucił.

Selekcjoner potwierdził, że napastnik może wrócić najwcześniej na mecz z Austrią, który zostanie rozegrany 21 czerwca (pięć dni po starciu z Holendrami). Potem Polaków czeka jeszcze jeden mecz grupowy, z Francją (25 czerwca).

Więcej o: