Oto największe rozczarowanie w reprezentacji Polski. Ależ zawód [OCENY]

Reprezentacja Polski w poniedziałek pokonała Turcję 2:1 w ostatnim meczu towarzyskim przed rozpoczynającym się w piątek Euro. Tak, w szkolnej skali 1-6, oceniliśmy za to spotkanie Biało-Czerwonych. Wyjściową oceną jest trójka.

Reprezentacja Polski zakończyła krajową część czerwcowego zgrupowania. W piątek wygrała 3:1 z Ukrainą, a w poniedziałek 2:1 z Turcją. Teraz przed Michałem Probierzem i jego zawodnikami wyzwania związane z fazą grupową Euro 2024. Już w niedzielę pierwszy mecz z Holandią, potem spotkania z Austrią i Francją.

Oceny reprezentantów Polski za mecz z Turcją (skala 1-6):

Wojciech Szczęsny: 4+

W pierwszej połowie może nie miał zbyt wiele pracy, ale kilka razy został przez Turków zmuszony do interwencji. Na początku drugiej części gry w świetnym stylu obronił sytuację sam na sam. Potem jeszcze kilkakrotnie parował uderzenia rywali. Problem w tym, że i tak nie zachował czystego konta. Przy golu Turków był bezradny. Potem zabawił się w Manuela Neuera i dwukrotnie interweniował poza polem karnym - pierwszy raz udanie, za drugim razem mógł tylko dziękować opatrzności za to, że piłka nie wpadła do siatki. Mimo wszystko jeden z najlepszych Biało-Czerwonych na murawie. 

Jan Bednarek: 3+

To od jego długiego zagrania rozpoczęła się akcja bramkowa. Z tyłu ustrzegł się większych błędów, a w drugiej połowie ofiarnym wślizgiem zablokował jeden ze strzałów Turków. Biorąc pod uwagę krytykę, która - często słusznie - spadała na niego, to zaliczył solidne spotkanie. 

Paweł Dawidowicz: 3+

Agresywny, starający się grać na wyprzedzenie i co najważniejsze – zazwyczaj z powodzeniem. Kiedy był na murawie, Turcy praktycznie nie stwarzali sobie zagrożenia pod bramką Szczęsnego. Kiedy w drugiej połowie zastąpił go Salamon, sytuacja się zmieniła. 

Jakub Kiwior: 4-

Skoncentrowany, przyjął na ciało groźny strzał Kahveciego. W drugiej połowie, równie ofiarnie, dwukrotnie zatrzymywał rywali, będąc już "na wślizgu". Na minus zapisujemy mu nieodpowiedzialne zagranie w poprzek boiska, które omal nie zakończyło się kontrą rywali. Musi się wystrzegać takich błędów. Poza tym wyglądał naprawdę solidnie. 

Przemysław Frankowski: 3-

Bardzo aktywny - zwłaszcza w pierwszej połowie. To jego stroną szła większość ataków reprezentacji. Problem zaczynał się wtedy, kiedy przychodziło do finalizacji. Cechowała go niedokładność - dośrodkowania były albo zbyt długie, albo lądowały w rękach bramkarza. Po przerwie nie dał tego, co dał Zalewski - nie stworzył konkretnego zagrożenia.

Jakub Piotrowski: 2+

Umiał zagrać pod faul i co najistotniejsze – starał się grać do przodu. Świetnie uruchomił Krzysztofa Piątka, który chwilę po wejściu na boisko mógł strzelić gola. Potrafił rozrzucić grę do skrzydła do niepilnowanego Frankowskiego. Problem w tym, że zaliczył kilka strat i grał zbyt wolno.

Bartosz Slisz: 2

Sporo strat i niedokładności. Grał zdecydowanie najgłębiej ze wszystkich pomocników reprezentacji Polski. Przegrywał pojedynki w środku pola i w jednej sytuacji musiał ratować się żółtą kartką. Zbyt pasywny przy akcji bramkowej Turków. To nie był udany występ zawodnika Atlanty United. Największe rozczarowanie meczu z Turcją. Wyraźnie zawiódł.

Piotr Zieliński: 3-

To nie był taki występ Zielińskiego jak z Ukrainą, kiedy m.in. strzelił gola. Tym razem pomocnik Napoli był mniej widoczny, a co za tym idzie, reprezentacja nie wyglądała tak dobrze. Podawał celnie, ale żadne z jego zagrań nie otworzyło kolegom drogi do bramki. Dość dyskretne 45 minut, został zmieniony w przerwie.

Nicola Zalewski: 4+

Przez większość meczu był mniej aktywny od Frankowskiego, choć raz w pierwszej połowie efektownym zagraniem ośmieszył obrońcę rywali. Długo brakowało trochę konkretów i kulała też decyzyjność. W jednej sytuacji, kiedy miał piłkę na skraju pola karnego, aż prosiło się o spróbowanie uderzenia. Końcówka spotkania należała jednak do niego. Najpierw jego powrót uratował Polaków przed stratą drugiego gola, a następnie solową akcją wyprowadził Biało-Czerwonych na prowadzenie.

Karol Świderski: 4

Niespełna 20 minut, bo tyle było mu dane zagrać, wystarczyło, by potwierdzić, jak ważną jest postacią dla tej kadry. Miał jedną sytuację i z zimną krwią ją wykorzystał. 11 goli w 31 meczach w drużynie narodowej to dobry bilans. Szkoda, że z powodu kontuzji musiał przedwcześnie opuścić boisko. Oby to nie było nic poważnego, bo na Euro Świderski może okazać się bezcenny.

Robert Lewandowski: 4

Nie tak wyobrażał sobie 150. mecz w reprezentacji. Z jednej strony zaliczył przytomną asystę przy golu Świderskiego, ale z drugiej - kilka minut później podzielił jego los. Tak jak napastnik Hellasu musiał opuścić boisko w pierwszej połowie. Nie miał żadnej dogodnej sytuacji do zdobycia gola, nie oddał żadnego strzału, ale mecz skończył z liczbą. 

Rezerwowi:

Krzysztof Piątek: 2

Już kilka minut po wejściu na boisko mógł zdobyć gola. Jego strzał z ostrego kąta obronił jednak Gunok. Widać było, że bardzo mu zależy, aby dobrze pokazać się na tle reprezentacji kraju, w którym na co dzień występuje. W drugiej połowie ponownie mógł wpisać się na listę strzelców, ale tego nie zrobił. Zmarnował dobrą sytuację. 

Kacper Urbański: 3+

Był mniej widoczny niż w debiucie przeciwko Ukrainie, w którym zachwycił obserwatorów. Mógł, a nawet powinien strzelić swojego pierwszego gola w narodowych barwach, ale w drugiej połowie przegrał pojedynek z Gunokiem. To jednak jego reprezentacyjne początki. Może dać drużynie wiele - choćby w takich akcjach jak ta, gdy świetnie uruchomił Piątka.

Bartosz Salamon: 2- 

O wiele słabszy niż Dawidowicz, którego zmienił. Można było odnieść wrażenie, że jest elektryczny i przede wszystkim zbyt wolny. Dodatkowo Turcy mieli o wiele więcej miejsca, kiedy pojawił się na boisku. Jeśli o miejsce w składzie rywalizuje z obrońcą Hellasu, to można zakładać, że póki co tę rywalizację przegrywa. Nie popisał się w akcji bramkowej rywali - zabrakło bardziej agresywnego doskoku do strzelca.

Jakub Moder: 3

Dostał 15 minut więcej niż w piątkowym meczu z Ukrainą, kiedy zastąpił kontuzjowanego Tarasa Romanczuka. Tym razem wszedł w przerwie za Piotrowskiego i starał się grać do przodu. Nie wyróżnił się zbytnio niczym. 

Sebastian Szymański: 3+

Szukał możliwości zagrania piłki do przodu, a jedno jego podanie powinno się zakończyć asystą. Urbański zmarnował jednak dogodną sytuację do podwyższenia wyniku. To od jego straty rozpoczęła się akcja bramkowa Turków. To jednak także z jego genialnego długiego zagrania skorzystał Zalewski. Oby takimi piłkami uruchomiał naszych wahadłowych podczas zbliżającego się Euro.

Damian Szymański: bez oceny

Czy Polska wyjdzie z grupy na EURO 2024?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.