Wiemy, kto ma zagrać w bramce przeciwko Ukrainie. Niespodzianka

Bartłomiej Kubiak
Wiele wskazuje, że Michał Probierz w sparingu z Ukrainą zamiesza w składzie. Da odpocząć kluczowym piłkarzom i postawi na tych, którzy w ostatnim czasie nie łapali zbyt wielu minut w swoich klubach. Tak przynajmniej wynika z ostatnich treningów reprezentacji Polski przed meczem z Ukrainą. Początek spotkania w piątek o 20.45. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE.

Zmian w składzie reprezentacji Polski na piątkowy sparing zapowiada się kilka, ale na tę chwilę najbardziej prawdopodobna zajdzie w bramce, gdzie powinien odpocząć sobie Wojciech Szczęsny. Na to, że przeciwko Ukrainie po 45 minut rozegrają Łukasz Skorupski i Marcin Bułka, wskazują ostatnie treningi kadry. A w zasadzie to ich fragmenty, ale kluczowe, bo podczas najważniejszych ćwiczeń - a tymi u Michała Probierza jest m.in. doskonalenie stałych fragmentów gry - w bramce na przemian stawali właśnie Bułka ze Skorupskim. Szczęsny ćwiczył w tym czasie z czwartym bramkarzem, przewidzianym na Euro jednie do treningów, Mateuszem Kochalskim ze Stali Mielec.

Zobacz wideo Polska MEGAMOCNYM zespołem! Probierz już się odgraża Wybierz serwis

Szczęsny to pewniak do występu na Euro. Jeśli będzie zdrowy, zagra 16 czerwca w Hamburgu z Holandią, a później w kolejnych meczach grupowych przeciwko Austrii i Francji. Skorupski to bramkarz numer dwa. Tyle przynajmniej mówi teoria, bo trzeci w tym zestawieniu Bułka w ostatnich miesiącach już raz zaburzył hierarchię bramkarzy w reprezentacji Polski, gdy zajął w kadrze miejsce Bartłomieja Drągowskiego.

Drągowski największym przegranym ostatnich miesięcy

- Nie ma żadnej tajemnicy. Jest hierarchia do końca mistrzostw Europy, która była ustalona już wcześniej. Nie jestem człowiekiem, który ciągle coś zmienia - mówił Probierz, gdy w listopadzie pytany był o Bułkę i jego pozycję w kadrze. Dla bramkarza Nicei było to już wtedy trzecie zgrupowanie z rzędu i drugie u Probierza - po październikowym, na które trafił awaryjnie. Podobnie było zresztą we wrześniu, gdy w kadrze Fernando Santosa Bułka został dowołany w miejsce kontuzjowanego Kamila Grabary. U Probierza w kolejnych miesiącach już zastępował Drągowskiego, którego w październiku zatrzymały powody osobiste, a w listopadzie ze zgrupowania wykluczyła go kontuzja.

Mimo to Probierz jeszcze w listopadzie wspierał Drągowskiego. Publicznie mówił, że to on cały czas jest trzecim bramkarzem w jego hierarchii. Na marcowe baraże i teraz na Euro znowu powołał jednak Bułkę. I nikt tego wyboru w ogóle nie kwestionuje - decyzja jest racjonalna, bo Bułka ma za sobą świetny sezon w Nicei. Od wielu tygodni łączony jest z dużymi klubami, a na pewno dużo większymi niż Spezia czy Panathinaikos, gdzie ostatnie pół roku na wypożyczeniu spędził Drągowski.

Bułka - choć na razie zaliczył w kadrze tylko jeden występ: zagrał 45 minut w listopadowym sparingu z Łotwą (2:0) - nie ukrywa, że w reprezentacji Polski nie interesuje go pozycja numer dwa czy trzy, czyli siedzenie na ławce. Otwarcie i z pełnym przekonaniem mówi, że chce walczyć o bluzę z numerem jeden, która na dziś zarezerwowana jest nieodwołalnie dla Szczęsnego.

Probierz przed Euro musi skreślić trzy nazwiska

Szczęsny, który w kwietniu skończył 34 lata, od wielu miesięcy podtrzymuje jednak, że Euro w Niemczech będzie ostatnim jego dużym turniejem w reprezentacji. W tej chwili wydaje się, że jego naturalnym zmiennikiem jest rok od niego młodszy Łukasz Skorupski. Też regularnie broni w Serie A, a do tego ma za sobą świetny sezon w Bolonii, z którą zajął piąte miejsce gwarantujące jego drużynie występ w Champions League.

- Nie spodziewaliśmy się aż tak dobrego wyniku. W połowie sezonu zaczęliśmy myśleć o Lidze Konferencji. W pewnym momencie powiedzieliśmy sobie: dobra, jedziemy na maksa, żeby grać w pucharach. To się udało. Cieszę się, że wracam do Ligi Mistrzów. Wiem, jakie to jest zaje... uczucie usłyszeć hymn tych rozgrywek. Dziesięć lat temu miałem ciarki. Będzie to mój pierwszy poważny sezon w Champions League i czuję dreszcze - mówił kilka tygodni temu Skorupski w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

Skorupski w kadrze - z przerwami - jest od 12 lat, w tym czasie uzbierał w niej dziewięć występów. Niewiele, ale polska bramka bardzo długo była zamurowana przez Szczęsnego i Łukasza Fabiańskiego. Skorupski w tej układance czasami był tym trzecim. Przez lata w kadrze dorobił się jednak opinii solidnego rezerwowego, który w awaryjnej sytuacji zawsze wejdzie na boisko i nie zejdzie poniżej pewnego poziomu.

Probierz lubi zaskakiwać i mylić tropy, ale na środowy wieczór wszystko wskazywało, że w piątek przeciwko Ukrainie znowu zdecyduje się na podobny manewr jak w listopadowym sparingu z Łotwą, czyli kolejną szansę dostaną Skorupski i Bułka. Selekcjoner w tym meczu powinien nie tylko sprawdzić dwóch bramkarzy, ale też dać szansę zawodnikom, którzy w ostatnich tygodniach łapali niewiele minut w swoich klubach oraz tym, którzy nie są jeszcze pewni wyjazdu na Euro i muszą o niego walczyć na boisku.

Przypomnijmy: w tej chwili kadra liczy 29 zawodników. W piątek do północy - tuż po meczu z Ukrainą - Probierz musi z niej skreślić trzy nazwiska. Początek spotkania Polska - Ukraina o 20.45. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.