Probierz ujawnił, dlaczego Cash nie jedzie na Euro. Brutalna prawda między oczy

Michał Probierz nie powołał Matty'ego Casha do szerokiej kadry na Euro 2024, co bez wątpienia zaskoczyło wiele osób. Można było zastanawiać się, z czego wynikała taka decyzja selekcjonera. On sam rozwiał wszelkie domysły w rozmowie z Romanem Kołtoniem z Prawdy Futbolu. - Nie każdy będzie zgadzał się z tym, że Cash nie jedzie - przyznał i przedstawił stojące za tym powody. Skomentował też inne powołania.
Matty Cash / Michał Probierz
Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl / screen z https://www.youtube.com/watch?v=QEtDhXGCpRI

Michał Probierz w środę 29 maja ogłosił szeroką kadrę na Euro 2024. Kilka jego wyborów było zaskakujących, jak choćby brak powołania dla Matty'ego Casha. - Nie wiemy, dlaczego Matty'ego nie ma w kadrze na turniej - powiedział Kacprowi Sosnowskiemu ze Sport.pl zaskoczony Stuart Cash, ojciec piłkarza.

Zobacz wideo Probierz tłumaczy powołania na Euro! I ujawnia, kto był blisko kadry

Z czasem 26-latek opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym odniósł się do decyzji selekcjonera. "Uwielbiam reprezentować swój kraj i chciałem dać z siebie 100 proc., aby tego lata z dumą reprezentować Polskę i pomagać drużynie. Jestem załamany, że nie będę w stanie tego zrobić. W ostatnich tygodniach robiłem wszystko, aby być w pełni zdrowym i ciężko pracowałem mając w głowie jedną myśl - być częścią kadry na Euro" - przekazał.

To dlatego Matty Cash nie jedzie na Euro 2024. Michał Probierz wyjaśnia

Z czego wynikała decyzja o braku powołania dla obrońcy Aston Villi? Probierz krótko wytłumaczył to w rozmowie z Romanem Kołtoniem z Prawdy Futbolu. - Wiadomo, że nie każdy będzie zgadzał się z tym, że Matty Cash nie jedzie. Ale po pierwsze miał lekki uraz, po drugie mimo wszystko wybraliśmy Michała Skórasia - oznajmił.

Skóraś ma za sobą bardzo udane tygodnie w Club Brugge, któremu pomógł zdobyć mistrzostwo Belgii oraz awansować do półfinału Ligi Konferencji Europy. Lecz nie tylko tym przekonał do siebie selekcjonera. - Dla mnie kluczowe było to, że jest zawodnikiem uniwersalnym. Może zagrać na kilku pozycjach, co ułatwia nam ewentualną zmianę ustawienia - wyjaśnił Probierz.

Michał Probierz skomentował powołania na Euro 2024. Wszystko jasne

51-latek odniósł się również do kilku innych wyborów, jak choćby powołanie dla Arkadiusza Milika, który od dłuższego czasu w reprezentacji rozczarowuje i nie był zapraszany na dwa ostatnie zgrupowania. - Trochę mnie dziwiły te wszystkie głosy, że ja go nie lubię. Akurat nie mam czegoś takiego, że nie lubię piłkarzy, zawsze ich lubię i szanuję. Ale też wymagamy na boisku - powiedział.

Sporym zaskoczeniem była nominacja dla 19-letniego debiutanta Kacpra Urbańskiego. W tym wypadku niebagatelną rolę odegrała jego dobra postawa w Bologni, której pomógł awansować do Ligi Mistrzów. - W tych ostatnich meczach prezentował się dobrze, obserwowaliśmy go. Jeżeli gra w takim zespole, Thiago Motta w niego wierzy, to ma szansę pokazania się tutaj - wyjaśnił Probierz.

Selekcjoner nie ukrywał, że bardzo blisko powołania był też Dominik Marczuk z Jagiellonii Białystok. Jednak przegrał rywalizację z doświadczonym piłkarzem. - Bartosz Bereszyński może grać na trzech pozycjach i dlatego go wybraliśmy - oznajmił selekcjoner.

W najbliższym czasie reprezentacja Polski rozegra mecze towarzyskie z Ukrainą (7 czerwca) i Turcją (10 czerwca). W pierwszym spotkaniu Euro 2024 zmierzy się z Holandią (16 czerwca).

Więcej o: