Jedna sensacja i jeden absolutny debiutant! Tak ma wyglądać kadra Polski na Euro

Jedna sensacja, czyli brak Matty'ego Casha, do tego absolutny debiutant - Kacper Urbański i kolejna szansa dla Arkadiusza Milika, a poza tym bez zaskoczeń. Tak można podsumować listę piłkarzy powołanych na Euro 2024, którą Michał Probierz ma przedstawić w środę wieczorem.

Jeszcze kilka tygodni temu, siedząc na kanapie u Kuby Wojewódzkiego, selekcjoner mówił, że jego sztab obserwuje aż 114 zawodników. Później zdradził, że lista została okrojona o połowę, by ostatecznie wybrać tych 26 piłkarzy, którzy będą reprezentowali Polskę na mistrzostwach Europy w Niemczech. W ostatnich dniach selekcjoner przy okazji różnych spotkań z dziennikarzami uśmiechał się, że właściwie każdy jest w stanie wytypować tę kadrę, a margines błędu nie powinien przekraczać trzech nazwisk. - W rewolucji giną ludzie - powtarzał Michał Probierz i przekonywał, że nie ma zamiaru nikogo zaskakiwać.

Słyszymy, że sam selekcjoner listę powołanych zna już od kilku - jeśli nie kilkunastu - dni, a z ogłoszeniem jej zwlekał do zakończenia ligowych sezonów głównie dlatego, by zyskać pewność, że żaden zawodnik nie dozna kontuzji na ostatniej prostej. Probierz działa w ten sposób. Już do tego przyzwyczaił. Przy okazji wszystkich dotychczasowych powołań, wysyłanych najczęściej w późne czwartkowe wieczory - już po meczach europejskich pucharów, podkreślał, że nie chce publikować listy przedwcześnie, a później dokonywać korekt, jeśli któryś z powołanych dozna urazu.

Nie znaczy to jednak, że selekcjoner nie ma żadnych wątpliwości. W środę wieczorem powoła więcej zawodników - 29, a po sparingowym meczu z Ukrainą (7 czerwca) dwóch piłkarzy odeśle do domu i zamknie kadrę w wymaganej liczbie 26 piłkarzy. Ostatnie miejsce w samolocie jest bowiem zarezerwowane dla dodatkowego - czwartego bramkarza, który na Euro pojedzie, by ułatwić prowadzenie treningów i zyskać doświadczenie, ale nie będzie uwzględniony w oficjalnej kadrze. Probierz powtórzy manewr Czesława Michniewicza, który na mundial w Katarze zabrał na tej zasadzie Kacpra Tobiasza z Legii Warszawa. Tym razem szansę trenowania z reprezentacją dostanie Oliwier Zych, 19-latek, który w ostatnim sezonie był wypożyczany z Aston Villi do Puszczy Niepołomice i swoją grą zasłużył na nominację do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.

Tak według informacji i analizy Sport.pl ma wyglądać lista powołanych. Identyczny skład podał portal Meczyki.pl.

BRAMKARZE. Trzech na Euro, czwarty na treningi

  • Wojciech Szczęsny
  • Łukasz Skorupski
  • Marcin Bułka
  • Oliwier Zych 

Żadnych kontrowersji ani niespodzianek. Powołania dla bramkarzy były tematem do dyskusji tylko na początku pracy Michała Probierza, gdy stwierdził, że ma na tej pozycji jasną hierarchię i miejsce za Wojciechem Szczęsnym oraz Łukaszem Skorupskim należy do Bartłomieja Drągowskiego. W październiku Drągowski doznał jednak kontuzji, a zamiast niego został powołany Marcin Bułka z Nicei. Dobrze odnalazł się w grupie, był w kadrze również w listopadzie i w marcu, do końca sezonu utrzymywał wysoką formę, więc pojedzie również na Euro. Kamil Grabara i Bartłomiej Drągowski do kadry będą mieli bliżej, gdy Szczęsny po mistrzostwach zakończy reprezentacyjną karierę. 

Probierz dodatkowego bramkarza szukał natomiast w ekstraklasie. Wybierał między Bartoszem Mrozkiem z Lecha Poznań, Mateuszem Kochalskim ze Stali Mielec, Aleksandrem Bobkiem z ŁKS i Oliwierem Zychem z Puszczy Niepołomice. Postawił na najmłodszego - Zycha. Selekcjoner mówił, że pod uwagę brał też osobowość i temperament, by pasował do reszty grupy.

OBROŃCY. Byle bez kontuzji, bo brakuje alternatywy

  • Jan Bednarek
  • Jakub Kiwior
  • Paweł Dawidowicz
  • Paweł Bochniewicz
  • Bartosz Bereszyński
  • Sebastian Walukiewicz
  • Bartosz Salamon 

Tych samych zawodników Probierz powołał w marcu na barażowe mecze z Estonią i Walią. W obu spotkaniach wystawiał trzech stoperów (Bednarka, Dawidowicza, Kiwiora) i to ustawienie chce utrzymać także podczas Euro. W Cardiff na boisko wpuścił Salamona, który wprowadził do gry Polaków więcej spokoju i nie zawiódł selekcjonera w chwili próby, dlatego dostanie powołanie, mimo słabszej formy w ostatnich tygodniach w Lechu Poznań. Bochniewicz i Walukiewicz uzupełniają kadrę na tej pozycji.

Probierz nie ma zbytnio alternatywy. Jeśli już ktoś może czuć się rozczarowany brakiem powołania, to Tomasz Kędziora, który w PAOK-u nie schodzi z boiska. Ale i to nie jest wielkim zaskoczeniem. Jego pozycja w kadrze słabła bowiem z każdym zgrupowaniem - w październiku zaczynał oba eliminacyjne mecze w wyjściowym składzie, w listopadzie oba spotkania przesiedział na ławce rezerwowych, a w marcu w ogóle nie został powołany. Inni stoperzy nie mogą być zdziwieni: Mateusz Wieteska, który w listopadzie zagrał 90 minut z Łotwą, od kwietnia uzbierał w Cagliari zaledwie 150 minut (średnio 17 min na mecz), Kamil Piątkowski nie przebił się do pierwszego składu w Granadzie, a sensacyjnie powołany w październiku Patryk Peda ze Spal nie rozwiązał swojej klubowej sytuacji tak, jak spodziewał się selekcjoner i pojedzie jedynie na zgrupowanie młodzieżówki.

WAHADŁOWI. Największa niespodzianka - zabraknie Matty’ego Casha

  • Przemysław Frankowski
  • Nicola Zalewski
  • Tymoteusz Puchacz
  • Michał Skóraś 

Wśród wahadłowych mamy sensację. Już we wtorek rano TVP Sport podało, że w kadrze na Euro zabraknie Matty’ego Casha - podstawowego zawodnika Aston Villi, która po znakomitym sezonie awansowała do Ligi Mistrzów. Dlaczego Probierz podjął taką decyzję? Na pewno zostanie o to zapytany przy pierwszej okazji, ale z naszych ustaleń wynika, że złożyło się na nią kilka czynników. Kluczowa jest kontuzja łydki, przez którą Cash stracił końcówkę sezonu. Rehabilitacja jest już na ostatnim etapie i możliwe, że piłkarz byłby gotowy trenować od początku zgrupowania, ale problem w tym, że tego typu urazy potrafią nawracać. Inna sprawa, że Cash daje kadrze niewiele - miał świetny mecz z Holandią, ale ten odbył się już dwa lata temu. Od tamtej pory jego gra w reprezentacji była co najwyżej przeciętna, więc u Probierza wyraźnym liderem na tej pozycji jest Przemysław Frankowski. Jego zmiennikiem na Euro ma być Michał Skóraś, który w ostatnich tygodniach regularnie występuje w Club Brugge i jest w dobrej formie. W sprawie Casha są też wątki poboczne - odkąd selekcjonerem jest Polak, komunikacja w drużynie odbywa się w pełni w tym języku, a Cash wciąż niewiele z tego rozumie. Gdyby był w dobrej formie i imponował selekcjonerowi, ten problem oczywiście dałoby się łatwo obejść. Ale że w kadrze dobrze nie gra, to obchodzić nie ma sensu. 

Po drugiej stronie boiska sytuacja jest jasna. Nicola Zalewski był najlepszym zawodnikiem kadry w listopadzie, z Estonią też spisał się dobrze, więc jest pewniakiem do gry. Jego zmiennikiem powinien być Puchacz, notujący sporo asyst w Kaiserslautern (trzy w ostatnich pięciu meczach). 

POMOCNICY. Debiutant w kadrze na Euro

  • Bartosz Slisz
  • Damian Szymański
  • Taras Romanczuk
  • Jakub Moder
  • Sebastian Szymański
  • Piotr Zieliński
  • Jakub Piotrowski
  • Kamil Grosicki
  • Kacper Urbański 

Na Euro pojedzie absolutny debiutant - Kacper Urbański, który w 2024 r. rozkwitał w rewelacyjnej Bolonii. 19-latek wystąpił w 22 meczach Serie A, bardzo dobrze spisał się przede wszystkim w ostatnich meczach z Napoli i Juventusem. Do kadry może wnieść kreatywność, której wielokrotnie brakowało w ostatnich miesiącach. Reszta zawodników była też na zgrupowaniu w marcu. Faworytami do wyjściowego składu w środku pola są Bartosz Slisz, Jakub Piotrowski i Piotr Zieliński.

NAPASTNICY. Arkadiusz Milik zapracował na kolejną szansę

  • Robert Lewandowski
  • Karol Świderski
  • Krzysztof Piątek
  • Adam Buksa
  • Arkadiusz Milik

Na poprzednie zgrupowania Probierz zawsze zapraszał czterech napastników. Możliwe więc, że to właśnie z tej grupy przed Euro skreśli jeszcze jednego piłkarza. Kogo? Robert Lewandowski i Karol Świderski (mimo słabszego okresu w Hellasie Verona - w 15 występach w Serie A strzelił tylko 2 gole, na murawie spędził niecałe 500 minut) wciąż są faworytami selekcjonera. Lewandowski to kapitan i postać niepodważalna, a Świderski nigdy wyraźnie w kadrze nie zawiódł. Różnie mogły układać się jego klubowe losy, ale w reprezentacji i tak częściej błyszczał niż rozczarowywał.

Buksa i Piątek mieli dobrą końcówkę sezonu w Turcji. Buksa skończył sezon z 16 trafieniami (trzy gole w czterech ostatnich meczach), a Piątek w ostatniej kolejce zdobył hat-tricka i wyprzedził Buksę w klasyfikacji strzelców - ma 17 goli. We Włoszech na ostatniej prostej obudził się Milik, którego Probierz nie powoływał ani w listopadzie, ani w marcu. Teraz ma to zrobić. Szanse dostaną więc wszyscy napastnicy, którzy mogli liczyć na powołanie. Rozczarowanych nie ma. Ale najprawdopodobniej - tylko na razie.  

Plan kadry - dwa springi i do Niemiec

Reprezentacja Polski przed Euro 2024 zagra dwa mecze towarzyskie - 7 czerwca z Ukrainą i 10 czerwca z Turcją. Turniej Polacy rozpoczną 16 czerwca o 15:00 z Holandią. Potem czekają nas jeszcze mecze z Austrią i Francją.

Które miejsce zajmie Polska w grupie z Francją, Holandią i Austrią?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.