Reprezentacja Polski po wygraniu barażu z Walią zapewniła sobie awans na Euro 2024. Do rozpoczęcia turnieju pozostało jeszcze sporo czasu, ale na brak pracy z pewnością nie narzeka selekcjoner Michał Probierz. Szkoleniowiec chciałby zacząć zgrupowanie już 1 czerwca, a więc musi wybrać grupę zawodników, którzy powalczą o wyjazd na turniej. Niewykluczone, że jeden z jego planów będzie musiał zostać zmieniony.
Media informowały, że selekcjoner ma na oku młodego zawodnika i być może będzie chciał włączyć go do kadry, a może nawet zabrać na Euro 2024. Chodzi o Dominika Szalę, który robi furorę w Górniku Zabrze. 17-latek wywalczył sobie miejsce w zespole Jana Urbana i w tym sezonie uzbierał już 10 występów w ekstraklasie.
Od lutego do początku kwietnia Szala aż osiem razy z rzędu wybiegał w pierwszym składzie. Nie pojawił się jednak w ostatnich meczach Górnika ze Śląskiem Wrocław i Rakowem Częstochowa. Powodem tego ma być uraz, którego doznał 17-latek. Więcej szczegółów przekazał Łukasz Olkowicz.
- Dominik Szala z powodu przeciążenia nabawił się kontuzji kolana. Teraz nie bierzemy go pod uwagę, bo z tego, co słychać, sezon może być dla niego skończony. Zobaczymy, jak to się potoczy - powiedział dziennikarz w programie "Piłkarski Salon" na kanale Meczyki.
Niewykluczone, że uraz ten nie tylko wykluczy młodego zawodnika z udziału w końcówce sezonu ekstraklasy, ale również zablokuje mu drogę do pierwszego powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski i ewentualnego wyjazdu na Euro 2024. Selekcjoner Michał Probierz będzie więc musiał szukać innych opcji na pozycję prawego obrońcy i nie powtórzy się schemat z Euro 2020, kiedy to w kadrze grał 17-letni Kacper Kozłowski.
Dominik Szala prywatnie jest synem Wojciecha Szali, który swoją piłkarską karierę spędził w GKS-ie Katowice i Legii Warszawa. Środkowy obrońca wygrał dwa mistrzostwa Polski z klubem ze stolicy i zagrał w jego barwach 165 razy.