Robert Lewandowski jest filarem reprezentacji Polski. W jej barwach wystąpił już 148 razy, zdobywając 82 bramki. Był obecny także podczas baraży o Euro 2024 i pomógł drużynie awansować na międzynarodową imprezę, choć nie znalazł drogi do siatki, zarówno w starciu z Estonią, jak i Walią. "Wciąż szuka przełamania w kadrze" - pisał Jakub Seweryn ze Sport.pl. Mimo że napastnik nie strzela ostatnio goli dla drużyny narodowej, to trudno wyobrazić sobie zespół bez niego. Nie ma jednak wątpliwości, że ten moment w końcu nadejdzie. Pojawia się więc zasadnicze pytanie: Czy widać na horyzoncie godnego następcę Polaka?
- Na dzień dzisiejszy nie mam takich planów [by odchodzić z kadry po Euro 2024, przyp. red.]. To znaczy: niczego nie postanowiłem kategorycznie i definitywnie. Był moment, w którym o czymś takim myślałem, teraz odsunąłem od siebie tę decyzję w czasie. Spowodowała to znaczna poprawa sytuacji w kadrze i wewnątrz drużyny - mówił w połowie lutego Lewandowski.
Wydaje się więc, że pogra jeszcze kilka lat w reprezentacji. Nie wiadomo jednak, czy będzie prezentował wysoki poziom. W związku z tym już teraz szkoleniowcy powinni szukać jego następcy. Jedną z alternatyw są oczywiście juniorzy, którzy w ostatnim czasie odnoszą sporo sukcesów. Mowa m.in. o U-17, którzy w 2023 roku awansowali do półfinału Euro.
Czy ewentualny następca Lewandowskiego pojawił się już na horyzoncie? - Tak. Ale wychodzę z założenia, że wskazanie palcem konkretnego zawodnika, zrobiłoby mu krzywdę. Dlatego wolę zostawić to dla siebie. To młode umysły, więc trzeba pilnować, by nie poszło to w złą stronę - podkreślał Marcin Włodarski, selekcjoner U-15 w rozmowie z goal.pl.
Szkoleniowiec dodał też, że mimo wszystko trudne będzie zastąpienie 35-latka. - Mówimy o zastąpieniu kogoś na poziomie światowej klasy. Na dziś jestem w stanie powiedzieć, że pojawiają się talenty, które dają nadzieję, ale dopiero czas pokaże, czy na taką skalę jak u Roberta. Ale mamy coraz lepszych zawodników, którzy mierzą się z coraz lepszymi w swoich rocznikach - podkreślał.
Podobne zdanie w sprawie wyraził Marcin Dorna. - Jesteśmy w dobrym momencie, jeżeli chodzi o doświadczenia naszych młodych piłkarzy. (...) Czy "powstanie" z tego ktoś tak wyjątkowy jak Robert Lewandowski? Nie wiem. Oby. Pracujmy wszyscy jak najlepiej - dodał dyrektor sportowy PZPN.
Ostatnie dni były trudne dla Lewandowskiego. Nie zagrał w meczu La Liga z Cadiz (1:0) - musiał pauzować z powodu zbyt dużej liczby żółtych kartek. Nie najlepiej poszło mu też w starciu z PSG (1:4) w ramach ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Nie dość, że nie zdobył bramki, to zmarnował dwie znakomite okazje. Ostatecznie Barcelona przegrała w dwumeczu 4:6, a spora krytyka spadła właśnie na Polaka. "Próbował zachowywać się jak gwiazda, nie udało mu się to" - pisali rozgoryczeni dziennikarze.
Barcelonie pozostała więc już tylko walka o mistrzostwo Hiszpanii. Myśli Lewandowskiego z pewnością powoli kierują się też w stronę Euro 2024. Tam Polska zmierzy się z Francją, Holandią i Austrią.