Reprezentacja Polski pierwszy mecz na Euro 2024 rozegra za dwa miesiące, lecz przygotowania do turnieju już trwają. W środę 3 kwietnia ogłoszono, że kadra będzie stacjonowała w Hanowerze. Ale przed wylotem do Niemiec zaprezentuje się przed polskimi kibicami.
Na początku czerwca drużyna Michała Probierza rozegra w kraju sparingi z Ukrainą (7 czerwca) oraz Turcją (10 czerwca). Jakub Seweryn ze Sport.pl informował, że oba mecze zostaną rozegrane na Stadionie Narodowym. Tam też miałyby odbywać się treningi, a całe zgrupowanie w Warszawie. I coraz więcej wskazuje na to, że tak się stanie.
Więcej informacji na temat czerwcowego zgrupowania przekazał Łukasz Wachowski, sekretarz generalny PZPN, w "Rozmowie w południe" Radia RMF FM. - Plan jest aktualnie w fazie opracowywania, wiele szczegółów mamy dogranych. Dzisiaj (w czwartek 4 kwietnia - red.) mamy spotkanie z przedstawicielami Stadionu Narodowego w sprawie meczów z Ukrainą i Turcją, ale także treningach na stadionie, tak jak to było przed meczami barażowymi. Chcemy, by Stadion Narodowy był miejscem treningów i przygotowań reprezentacji Polski do mistrzostw Europy - powiedział.
Wachowski wyjaśnił, czemu PZPN i sztab kadry skłaniają się ku temu rozwiązaniu. - Jest naprawdę mało czasu. Ligi kończą się pod koniec maja, więc byłby niecały tydzień na zorganizowanie osobnego zgrupowania. Na to jest bardzo mało czasu, a Warszawa daje dobre możliwości komunikacyjne - stwierdził.
Ponadto sami piłkarze bardzo dobrze czują się na Narodowym. - Zawodnicy bardzo sobie to chwalili, według nich treningi na stadionie to zupełnie inna jakość. Atmosfera jest inna, nie boimy się, że ktoś nas podgląda, obserwuje. Jest pełna transparentność i możliwość zachowania poufności - zakończył.
Pierwszy mecz na Euro 2024 Polacy rozegrają 16 czerwca, wtedy zmierzą się z Holandią. Potem czekają ich spotkania z Austrią (21 czerwca) oraz Francją (25 czerwca).