Nitras tylko czekał na okazję. Po meczu podsumował to, co zrobił Morawiecki

- Myślę, że nic tak nie popsuło atmosfery w polskiej kadrze, jak te premie po Katarze - powiedział Sławomir Nitras w rozmowie z Radiem Zet. Minister sportu i turystyki został zapytany wprost, czy planowane są premie dla reprezentacji Polski za wywalczenie awansu na Euro 2024. W odpowiedzi nawiązał do niespełnionej obietnicy byłego premiera Mateusza Morawieckiego. - Nie bądźmy jak Morawiecki - zaznaczał.

Bardzo długo za reprezentacją Polski ciągnęło się widmo premii obiecanej przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego za wyjście z grupy na mundialu w Katarze. Mówiono wtedy o kwocie nawet 40 milionów złotych, ale nic z tego nie wyszło. Jednak niejasne wyjaśnienia ze strony Morawieckiego, ówczesnego selekcjonera Czesława Michniewicza czy samych reprezentantów sprawiły, że niesmak pozostał i cała sprawa była często przywoływana przy okazji kompromitujących eliminacji do Euro 2024.

Zobacz wideo Robert Lewandowski tylko wysiadł z autokaru. I się zaczęło

We wtorkowy wieczór Polacy wygrali z Walią serię rzutów karnych w finale baraży o Euro 2024 i wydaje się, że klimat wokół kadry powinien stawać się bardziej pozytywny. Nie oznacza to jednak, że temat afery premiowej nie będzie przywoływany.

Sławomir Nitras uderzył w Mateusza Morawieckiego przy pytaniu o premie dla reprezentacji Polski

W Radiu Zet minister sportu i turystyki Sławomir Nitras został zapytany, czy reprezentacja Polski powinna otrzymać premię za awans na Euro 2024. - Od tej premii zaczęło psucie się atmosfery. Nie psujmy tej atmosfery - odpowiadał.

- Myślę, że oni sami tego nie oczekują. Jest PZPN, który na pewno zapłaci premię. To było wcześniej uzgodnione. Nie psujmy atmosfery. Nie bądźmy jak Morawiecki, bo przez dwa lata piłkarze nie będą mogli się podnieść - dodał polityk Koalicji Obywatelskiej. Podkreślał, że premie powinny być ustalane z góry.

- Myślę, że nic tak nie popsuło atmosfery w polskiej kadrze, jak te premie po Katarze. Piłkarze długo z tego nie mogli wyjść, no bo oni nie są mistrzami wychodzenia z takich politycznych sytuacji. [...] Wydaje mi się, że oni stali się przedmiotem hejtu, takiej politycznej atmosfery i to wszystko bardzo źle się skończyło. Nie róbmy takich standardów - mówił Nitras.

Minister sportu docenił grę Biało-Czerwonych. "Nieprawdopodobne boje"

Nitras był także dopytywany o to, których zawodników by wyróżnił. - No Szczęsny jest mistrzem świata. Wyróżnić można, Piotrowski, póki miał siłę, to grał wielki mecz. Ta drużyna jako zespół się spisała. Środkowych obrońców trzeba wyróżnić, bo toczyli nieprawdopodobne boje z tymi wielkimi Walijczykami i dali radę - wymieniał. Zdaniem szefa resortu sportu i turystyki ważne było także przygotowanie fizyczne.

- Te rzuty karne... Ja kiedyś w mało ważnym, międzynarodowym meczu strzelałem karnego przy 500 ludziach na trybunach. Nogi mi się trzęsły. Ten, kto do tego nie podszedł, to nie ma pojęcia, jaki to jest stres. Pewność wykonania tych karnych imponuje - powiedział Nitras. Chwalił także pracę Michała Probierza, który jego zdaniem ma pomysł na kadrę oraz poprawił atmosferę wokół niej.

Reprezentacja Polski na Euro 2024 zagra w grupie D, gdzie zmierzy się z reprezentacjami: Holandii (16 czerwca), Austrii (21 czerwca) i Francją (18 czerwca). 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.