Nie było widać, żeby Polacy mieli napastnika. A z tyłu elektryk wysokich napięć [OCENY]

Reprezentacja Polski zagra na Euro 2024! Drużyna Michała Probierza pokonała Walię w Cardiff 5:4 w karnych (0:0 przez 120 minut) i rzutem na taśmę znalazła się wśród 24 najlepszych zespołów Starego Kontynentu. Sprawdźcie nasze oceny dla Biało-Czerwonych za to spotkanie.
Walia-Polska
Fot. REUTERS/Molly Darlington

Udało się! Reprezentacja Polski wygrała po rzutach karnych z Walią w decydującym meczu barażowym o Euro 2024. Zespół Michała Probierza zagrał bardzo solidne zawody pod kątem nastawienia, organizacji gry, dzięki czemu był w stanie odebrać Walijczykom ich atuty. Z przodu było gorzej, ale udało się doprowadzić do zwycięskich rzutów karnych. W grupie mistrzostw Europy w Niemczech Polacy zagrają z Francją, Holandią oraz Austrią. 

Zobacz wideo Robert Lewandowski tylko wysiadł z autokaru. I się zaczęło

Oto, jak oceniliśmy Biało-Czerwonych za mecz z Walią (skala 1-6):

Wojciech Szczęsny - 6

Nie miał wiele pracy? I CO Z TEGO! Szef, absolutnie przepiękny i bezbłędny przez 120 minut. Świetnie wyjął z okienka uderzenie głową Moore'a w 48. minucie, później doskonale radził sobie na przedpolu, a i w dogrywce uratował Polaków przed utratą gola w 99. minucie, gdy po centrze Bena Daviesa już czekał na strzał do pustej bramki David Brooks, ale został uprzedzony przez bramkarza Juventusu. W rzutach karnych długo nie mógł powąchać piłki, jednak w decydującym momencie wybronił uderzenie Daniela Jamesa. 

Jan Bednarek - 3

Elektryk wysokich napięć, ale nie można mu zarzucić jakiegoś większego błędu. Niczego nie zawalił, był dokładny z piłką, ale momentami balansował jak artysta w cyrku na nitce do szycia nad 20-metrową przepaścią. Bardzo dużo ryzykował - choćby tak, jak w 59. minucie, gdy zostawiał piłkę Szczęsnemu przed polem karnym i ten tylko nieznacznie wyprzedził atakującego Harry'ego Wilsona. Kilka jego zachowań mogło powodować palpitacje serca, ale na szczęście - nie zakończyły się niczym wymiernym na niekorzyść Biało-Czerwonych. Zdjęty w 79. minucie.

Paweł Dawidowicz - 4

Solidny mecz. Czujny, dobrze ustawiony, utrudniał życie wyraźnie wyższemu Moore'owi, ustrzegł się błędów. Niech tylko będzie zdrowy, a jeden problem z obsadą środka obrony reprezentacja Polski będzie miała mniej.

Jakub Kiwior - 3+

Nie zagrał dobrej pierwszej połowy, szczególnie jej końcówki, gdy został najpierw ośmieszony przez Connora Robertsa na skrzydle, a następnie przy nieuznanym golu Bena Daviesa złamał linię spalonego i przegrał pojedynek z Kiefferem Moorem. W drugiej połowie i dogrywce grał znacznie lepiej i pewniej, dobrze asekurował swoich kolegów w polu karnym. Szkoda tylko sytuacji po rzucie wolnym z 65. minuty, gdy w dobrej sytuacji obrońca Arsenalu nie trafił dobrze w piłkę.

Przemysław Frankowski - 5

Świetnie radził sobie w defensywie na swojej stronie boiska. Nie pograł przy nim ani Brennan Johnson z Tottenhamu, ani Neco Williams z Nottingham Forest. Miał też najlepsze dośrodkowania z gry spośród Biało-Czerwonych, ale nasi napastnicy zupełnie nie umieli tego wykorzystać, przez co nie zaliczył ani jednej asysty. Na plus też wykorzystany karny.

Bartosz Slisz - 4

Bardzo dużo mrówczej pracy w tym meczu. Polacy nie oddali środka pola Walijczykom i bardzo duża w tym zasługa byłego piłkarza Legii Warszawa. Nie był zbyt widoczny, ale świetnie asekurował wyżej grających kolegów. Dzięki temu Walijczycy tak naprawdę nie przeprowadzili ani jednej groźnej kontry przez cały mecz.

Jakub Piotrowski - 3+

Nie pękł, ale miewał duże błędy, które mogły się źle skończyć dla reprezentacji Polski. Trzy straty na własnej połowie, jedną sam musiał naprawiać faulem taktycznym i żółtą kartką. W 17. minucie z kolei dał oddać strzał głową Benowi Daviesowi, po którym piłka poszybowała tuż nad poprzeczką. Z drugiej strony jest to uderzenie zza pola karnego w 100. minucie, gdy ręce kibiców Biało-Czerwonych już pewnie wystrzeliły w górę, by po chwili okazało się, że piłka o centymetry minęła walijską bramkę. Mógł być bohaterem. 

Piotr Zieliński - 4

W pierwszej połowie mało widoczny. Wyróżnił się wtedy tylko tym, że wywalczył dwa rzuty rożne, w dodatku niedługo przed przerwą w defensywie groźnie odpuścił wbiegającego w pole karne Harry'ego Wilsona. Po zmianie stron pomocnik Napoli w dobrych okresach gry polskiej reprezentacji chwytał lejce w dłoń i starał się ją prowadzić. Zaliczył dwa naprawdę dobre dośrodkowania ze stałych fragmentów gry, których nie potrafili zamienić na celny strzał Robert Lewandowski i Jakub Kiwior. Miał cztery kluczowe podania, napracował się, zabrakło nieco błysku, ale być może forma Piotra do końca na to obecnie nie pozwala.

Nicola Zalewski - 3+

Tak jak Zieliński w pierwszej połowie się nie wyróżniał, tak z Nicolą Zalewskim było odwrotnie. Przed przerwą był jednym z lepszych Biało-Czerwonych, szukał gry i dryblingu, mimo że Walijczycy wyciągnęli wnioski z meczu Polska - Estonia i nie zostawiali wahadłowemu Romy miejsca na akcje indywidualne. W drugiej połowie był już zdecydowanie bardziej nerwowy. W 77. minucie w niezłej okazji uderzył wyraźnie nad poprzeczką. Brakowało mu też dokładności w dograniach w pole karne do napastników. Pewnie wykorzystał jednak swoją jedenastkę.

Karol Świderski - 3

Mało widoczny, odcięty od piłek. Był najbardziej wysuniętym zawodnikiem reprezentacji Polski przez 80 minut, które przebywał na boisku. W 13. minucie nie doszedł do piłki po niezłym dośrodkowaniu Slisza, chwilę później bardzo dobrze dośrodkował z rzutu rożnego w kierunku wbiegającego Lewandowskiego, który nie zdołał oddać strzału. W 67. minucie z kolei oddał niecelny strzał głową. Na plus to, że gdy już był przy piłce, to praktycznie jej nie tracił - miał 100 proc. dokładności podań. Tym razem nie "dziabnął" Walijczyków, jak dwukrotnie w Lidze Narodów w 2022 roku.

Robert Lewandowski - 3

Powiedzmy sobie wprost - nie było widać, żeby Polacy mieli z przodu napastnika FC Barcelony, który niedawno praktycznie w pojedynkę ogrywał Atletico Madryt na jego stadionie. "Lewy" wciąż szuka przełamania w kadrze, we wtorek długo grał głębiej, ale też nie potrafił oddać porządnego strzału przy dwóch nieźle wykonanych przez Polaków rzutach rożnych - wbiegając w pole karne raz nie zdołał oddać strzału nogą, nie trafiając w piłkę, a innym razem - naciskany przez Daviesa - nie trafił w bramkę głową. To zdecydowanie za mało. Ważne jednak, że nie bał się odpowiedzialności w rzutach karnych i pewnie wykorzystał pierwszą jedenastkę, która rozpoczęła dobrą serię Biało-Czerwonych.

Rezerwowi:

Bartosz Salamon - 4+

Wszedł za Bednarka i grał twardo oraz bezbłędnie. Przykrył zmęczonego Moore'a, a do tego zablokował dwa groźne strzały Walijczyków w dogrywce - jeden Kieffera Moore'a, drugi Davida Brooksa. 

Krzysztof Piątek - 2+

Dobrze rozpoczął kontrę w 100. minucie, ale poza tym przez 40 minut nie zrobił prawie nic poza walką. Wykorzystał jednak swoją jedenastkę.

Sebastian Szymański, Taras Romanczuk - grali za krótko, by ocenić.

Więcej o: