Hiszpanie, w przeciwieństwie do Polaków, mają już zagwarantowany udział na mistrzostwach Europy. Trzykrotni mistrzowie Starego Kontynentu trafili do grupy B, w której zagrają z Chorwacją, Włochami i Albanią. Nie oznacza to jednak, że nie interesują się wtorkowymi finałami baraży o udział w turnieju.
Sześć reprezentacji staje przed szansą zapewnienia sobie kwalifikacji na EURO 2024. Jedną z nich są Polacy, którzy we wtorkowy wieczór zagrają w Cardiff z Walią. Hiszpańskie media zauważają, że to jedna z ostatnich szans dla Roberta Lewandowskiego, aby polepszyć turniejowy bilans z kadrą.
Dziennikarz katalońskiego "Sportu" Sebastian Vargas Rozo sięga pamięcią do 2021 roku, kiedy trzy gole kapitana nie wystarczyły do wyjścia z grupy. Ówczesny napastnik Bayernu Monachium trafiał do siatki ze Szwecją (dwukrotnie) i Hiszpanią, ale biało-czerwoni nie przebrnęli fazy grupowej mistrzostw Europy. Znacznie lepiej Lewandowski wspomina 2016 rok. Choć tam, podobnie jak w 2012 roku, strzelił tylko jednego gola, to Polska dotarła aż do ćwierćfinału.
Rozo barażowym rozważaniom nadaje tytuł "Lewandowski, ostatni pociąg na EURO". Rzeczywiście można mieć wrażenie, że turniej w Niemczech jest ostatnią szansą piłkarza Barcelony na występ w tej imprezie. Na kolejnej, która odbędzie się w 2028 roku, Lewandowski będzie dobijać czterdziestki i nawet jeśli weźmiemy pod uwagę jego profesjonalizm i sportowe prowadzenie, to występ na tym czempionacie może okazać się niemożliwy.
Polska w przypadku awansu na EURO 2024 zagra w grupie D. Jej rywalami będą Francja, Holandia i Austria. Najpierw jednak trzeba pokonać Walijczyków. Spotkanie w Cardiff we wtorek 26 marca o 20:45. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.