Reprezentacja Polski w pierwszym barażowym meczu zmierzyła się z Estonią. Zdecydowanym faworytem tego meczu była ekipa Michała Probierza. I bez problemów to udowodniła. Po pierwszej połowie prowadziła 1:0, a finalnie wygrała 5:1. Dzięki temu awansowała do finału baraży.
Po tym meczu wielu ekspertów zwróciło uwagę na niski poziom, jaki prezentowali Estończycy. - Parafrazując Grzegorza Latę: Jakby reprezentacja Polski z lat 70. zagrała z Estonią, wygrałaby 1:0. Dlaczego tylko 1:0? Bo mamy po 70 lat - powiedział Zbigniew Boniek na kanale Meczyki.pl. Były prezes PZPN w podobnym tonie wypowiedział się również w rozmowie na kanale Prawda Futbolu. Stwierdził nawet wprost, że w polskiej kadrze w tym spotkaniu na prawym wahadle mógłby zagrać Zdzisław Kręcina, czyli były piłkarz i działacz. Na jego uwagi zareagował Michał Probierz.
- Pana prezesa Bońka znam bardzo dobrze. Współpracowałem z nim. Każdy ma prawo do swojego zdania, do krytyki, ocen. Trzeba to po prostu szanować. Jesteśmy profesjonalnymi trenerami. W żaden sposób się za to nie obrażam. Takie jest życie - stwierdził na konferencji prasowej.
Teraz reprezentację Polski będzie czekać dużo trudniejsze zadanie. W finale baraży zmierzy się na wyjeździe z Walią, która wcześniej pokonała 4:1 Finlandię. Probierz na konferencji dodał również, że jest spokojny i będzie miał prezent dla selekcjonera rywali. - Przywiozłem mu piłki golfowe z polskim logo z jednego z turniejów, bo wiem, że gra - zakończył.
Decydujący mecz Polaków z Walią odbędzie się we wtorek o godzinie 20:45. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.