Były reprezentant alarmuje przed meczem z Walią. Ten kadrowicz przyciąga nieszczęścia

W czwartkowy wieczór reprezentacja Polski wygrała z Estonią 5:1 w półfinale baraży do mistrzostw Europy. Teraz drużyna Michała Probierza o udział w turnieju powalczy na wyjeździe z Walią. Czy selekcjoner zdecyduje się na wielkie zmiany w składzie? Wielu kibiców i dziennikarzy domaga się innego zestawienia w obronie, wskazując na wymianę jednego piłkarza. "Ma coś takiego w sobie, że przyciąga nieszczęścia" - tłumaczy Sylwester Czereszewski.
Piotrowski i Bednarek
Fot. Aleksandra Szmigiel / REUTERS

Reprezentacja Polski nie sprawiła nam niemiłej niespodzianki i w półfinale baraży do niemieckiego Euro 2024 rozbiła 5:1 Estonię na Stadionie Narodowym. Wysoka wygrana cieszy, jednak mimo niemal całkowitej kontroli nad meczem słabi Estończycy i tak zdołali strzelić honorowego gola. W ich akcji bramkowej zawiedli przede wszystkim Bartosz Slisz, potykający się Jakub Moder, Wojciech Szczęsny oraz Jan Bednarek.

Zobacz wideo Adam Małysz szczerze o życiu po zakończeniu sportowej kariery. "Nie jest to dla mnie proste"

Były reprezentant jasno o Bednarku. "Jest troszkę elektryczny"

Wielu kibiców i ekspertów największe pretensje ma do ostatniego z wymienionych piłkarzy. Bednarek w momencie strzału Martina Vetkala zachował się bardzo pasywnie. Nie zdołał odpowiednio zablokować uderzenia, co wywołało ogromną frustrację u Szczęsnego. - Stracona bramka? Spodziewałem się dośrodkowania. Chwila nieuwagi. Taka jest piłka - tłumaczył obrońca w rozmowie z dziennikarzami po meczu z Estonią.

W wywiadzie dla sport.wprost.pl o obrońcy Southampton wypowiedział się Sylwester Czereszewski. 23-krotny reprezentant Polski jasno przyznał, że występy Jana Bednarka w kadrze pozostawiają wiele do życzenia. - Trochę nam się posypała obrona w ostatnim czasie. Nie została ona dobrze przetestowana w meczu z Estonią, a i tak straciliśmy bramkę. Bednarek nie doskoczył w tempo do przeciwnika, ale też moim zdaniem Szczęsny mógł zareagować lepiej, inaczej się zachować. W każdym razie Bednarek ma coś takiego w sobie, że przyciąga nieszczęścia. Jest troszkę "elektryczny" - powiedział wprost Czereszewski.

Mimo to zdaniem byłego kadrowicza Michał Probierz nie powinien kolejny raz zmieniać ustawienia obrony na arcyważne spotkanie przeciwko Walii. - Myślę jednak, że nie warto robić zmiany na mecz z Walią i trzeba go wystawić od początku - dodał. Następnie Sylwester Czereszewski pochwalił Jakuba Piotrowskiego i Nicolę Zalewskiego, którzy rozegrali świetny mecz.

Na koniec 52-latek spekulował, jak może wyglądać wtorkowy finał baraży do mistrzostw Europy. - W starciu z Walią nie przewiduję wielu bramek. Nie będę zdziwiony, jeśli dojdzie do dogrywki lub rzutów karnych, bo zapowiada się naprawdę emocjonujące spotkanie. Walijczycy grają u siebie, są charakternym zespołem, ale przeszłość pokazała, że Walia nam leży i możemy ją pokonywać również na jej terenie - powiedział Czereszewski. Pierwszy gwizdek w Cardiff wybrzmi o godz. 20:45.

Więcej o: