- To był taki mecz na przełamanie, na podreperowanie bilansu bramkowego. Myślę, że z perspektywy całego spotkania mieliśmy je od pierwszej minuty pod kontrolą. Po czerwonej kartce wiedzieliśmy, że przewaga jednego zawodnika pomoże nam jeszcze bardziej kontrolować mecz - mówił Robert Lewandowski po meczu z Estonią. Sam kapitan reprezentacji Polski przyznał, że "taki gol, przy takim wyniku, nie powinien w ogóle paść", jednak finalnie rywale choć przez moment mogli cieszyć się z wizyty na Stadionie Narodowym.
Swoje odczucia po wygranej 5:1 z Estonią w wywiadzie dla Interii Sport przekazał Grzegorz Lato. Były prezes PZPN pochwalił zespół Probierza, wyróżniając przede wszystkim dwóch zawodników: Nicolę Zalewskiego i Jakuba Piotrowskiego. - Ja przed meczem stawiałem na 4:0, a wygraliśmy 5:1. Wszyscy walczyli, ale na pewno najbardziej wyróżnili się Nicola Zalewski i Jakub Piotrowski, którzy wyglądali bardzo dobrze. Świetnie prezentował się też Przemysław Frankowski do przerwy - powiedział legendarny napastnik.
Lato dostrzegł także jeden mankament w grze Polaków - małą ilość strzałów z dystansu. - Brakowało mi tylko jednego - strzałów z dystansu w pierwszej połowie. Trzeba było ich postraszyć, bo oni wchodzili praktycznie we własne pole karne, nie było miejsca na rozegranie. Piotrowski w drugiej połowie pokazał, że jak kopnął z tych 22. metrów, to bramkarz nie miał nawet szans na interwencję - mówił o pięknej bramce pomocnika Łudogorca.
Na koniec Grzegorz Lato przyznał, że starcie z Walią będzie innym, znacznie trudniejszym meczem. - Dla mnie nie ma faworyta. To będzie mecz 50/50. Jak mawiał trener Kazimierz Górski, dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Zaczynamy od 0:0 i we wtorek trzymamy kciuki za naszych zawodników, bo jak się okazuje, wszyscy chcą dziś grać i walczyć, a to jest bardzo ważne. W Walii nie będzie tak łatwo. Tam trzeba będzie walczyć, gryźć trawę, biegać, jeden z drugiego. To będzie piekielnie trudne spotkanie, ale faworyta w moich oczach nie ma - mówił 73-latek.
Finał baraży o Euro 2024 przeciwko Walii zostanie rozegrany we wtorek 26 marca o godz. 20:45.