Reprezentacja Polski rozbiła w czwartek Estonię 5:1 i tym samym wywalczyła awans do finału baraży Euro 2024, w którym zmierzy się z Walią. Bohaterem tego spotkania został nie kto inny, jak błyszczący już podczas pierwszych zgrupowań za kadencji Michała Probierza Nicola Zalewski. Nie dość, że to właśnie on sprawił, że z boiska wyrzucony został Maksim Paskotsi, to zaliczył kapitalne zagrania przy trafieniu Zielińskiego oraz samobójczej bramce Metsa.
Choć spotkanie potoczyło się zgodnie z planem, a nasi zawodnicy spisali się solidnie, licznie zgromadzeni na Stadionie Narodowym fani mieli powód do niezadowolenia. Nie mogli narzekać na to, co oglądali na murawie, ale na to, ile musieli wydać pieniędzy, kiedy zgłodnieli bądź poczuli pragnienie - już tak.
W mediach społecznościowych wywiązała się burzliwa dyskusja, ponieważ ceny faktycznie zostały mocno zawyżone. Jeśli chodzi o jedzenie, to za zwykłą zapiekankę czy hot-doga trzeba było zapłacić 25 zł. Nieco mniej, bo 22 zł kosztowało jedno piwo. Ile zatem trzeba było wydać na zestawy? To właśnie one wywołały największe kontrowersje, gdyż koszt choćby pakietu sześciu piw wyniósł aż 125 zł. To jednak nie wszystko, ponieważ za nachosy z dwoma piwami fani musieli wydać 80 zł. Cztery złote mniej kosztował za to zestaw z dwiema półlitrowymi Coca-Colami oraz zapiekanką i hot-dogiem.
"Może atmosfera na Stadionie Narodowym przypomina tę z Księżyca, ale za to ceny jedzenia są z innej planety", "tanio nie jest", "zawsze narzekałem na kina, chyba przestanę", "totalnie ich pogrzało. Ale to takie polskie: wydoić wszystkich dookoła, jak jest okazja. A ponieważ i tak kupią, to trzeba korzystać z okazji", "chcieliśmy Europy, to mamy" - czytamy w komentarzach na portalu X.
Zestawy:
Finałowe starcie baraży pomiędzy Walią a Polską odbędzie się we wtorek 26 marca w Cardiff. Początek o godz. 20:45. Selekcjoner Michał Probierz może mieć duży problem, gdyż nie wiadomo, czy będzie mógł liczyć w tym spotkaniu na Przemysława Frankowskiego oraz Matty'ego Casha. Obaj przedwcześnie opuścili boisko z powodu urazów, ale nie ma na razie informacji, jak są one poważne.