Złote słowa Probierza. Polak zdradził, co mu "cały czas powtarza"

Jakub Piotrowski to jedno z odkryć za kadencji Michała Probierza. 26-letni pomocnik strzelił gola w ostatnim meczu eliminacyjnym z Czechami, po czym dostał szansę w barażu z Estonią. Wykorzystał ją, dopisując do swojego konta asystę oraz kolejne trafienie. W dodatku bardzo efektowne po uderzeniu z dystansu. - Trener cały czas powtarza na treningu, że mamy fajne uderzenie i żeby próbować. Zachęcał, więc uderzyłem - przyznał Piotrowski po meczu przed kamerami TVP Sport.
Fot. Aleksandra Szmigiel / REUTERS

To był przyjemny czwartkowy wieczór na Stadionie Narodowym. Reprezentacja Polski bez problemów pokonała Estonię 5:1, choć do przerwy padł tylko jeden gol. Jednym z bohaterów tej akcji był Jakub Piotrowski, który posłał prostopadłe podanie do Przemysława Frankowskiego. - Mieliśmy pełną kontrolę w tym meczu. Strzeliliśmy na 1:0, mogliśmy dołożyć przed przerwą, ale na boisku czuło się pełną kontrolę. W drugiej połowie zagraliśmy fajne akcje i potrafiliśmy zakończyć ten mecz - przyznał po meczu asystent przy pierwszym golu.

Zobacz wideo Dwa lata temu grał w 2. lidze, teraz jest w kadrze Probierza. "Radość i duma"

Bohater meczu z Estonią przemówił. Zdradził, co przekazał im Probierz

Pomocnik, grający na co dzień w Łudogorcu, był jednym z zaskoczeń w podstawowym składzie, ale swoją grą obronił decyzję Michała Probierza, zwłaszcza że w drugiej połowie do asysty dołożył także bramkę. To kolejny gol Jakub Piotrowskiego w narodowych barwach. Trafia w listopadzie w ostatnim meczu eliminacyjnym przeciwko Czechom. O swoje dobre statystyki w reprezentacji został zapytany jeszcze na murawie w wywiadzie pomeczowym. - Fajny okres dla mnie. W zasadzie cały sezon w klubie i reprezentacji. Dzisiaj o tym myślałem, że chce się cieszyć grą tutaj [na Stadionie Narodowym - red.], bo to zawsze spektakl. Chcę czerpać radość z tych meczów - przyznał Piotrowski przed kamerami TVP Sport.

26-latek w tym sezonie klubowym ma już na swoim koncie 15 trafień. Z Estonią popisał się trafieniem wyjątkowej urody, zaskakując rywala strzałem z dystansu. - Trener cały czas powtarza na treningu, że mamy fajne uderzenie i żeby próbować. Zachęcał, więc uderzyłem - podsumował Jakub Piotrowski. 

Reprezentację Polski czeka teraz znacznie trudniejsze zadanie, gdyż w bezpośrednim starciu o udział w Euro 2024 zmierzą się na wyjeździe z Walią, która pokonała 4:1 Finlandię.

Więcej o: