Robert Lewandowski znajduje się w wyśmienitej formie. Nic dziwnego, że kibice reprezentacji Polski pokładają w nim największe nadzieje przed czwartkowym meczem. Spotkanie z Estonią będzie dla niego 147. w narodowych barwach. Zdobył dla kadry aż 82 gole. Zarówno pod względem występów, jak i bramek jest jej rekordzistą.
Choć trwa przerwa na reprezentację, to hiszpańscy dziennikarze nadal ochoczo podejmują temat Roberta Lewandowskiego. W czwartkowym tekście opublikowanym przez "Mundo Deportivo" piszą o jego wpływie na zmianę ostatnich nawyków w Barcelonie.
- Robertowi Lewandowskiemu przypisuje się część poprawy drużyny Barcelony. To ze względu na zmiany w treningach w ostatnich tygodniach. W dwóch różnych wywiadach, jednym w jego kraju, a drugim po meczu z Atletico Madryt na stadionie Metropolitano, polski napastnik wyraził przekonanie, że zwiększenie intensywności treningów miało kluczowe znaczenie dla zwiększenia wskaźnika zwycięstw w lidze i awansu do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów - pisze publicysta wspomnianego dziennika Gabriel Sans.
- Robert Lewandowski pod koniec 2023 roku zrobił sobie rachunek sumienia. Przeanalizował, co nie działało, co można poprawić i skalibrował się na nowo. Dorzucił treningi indywidualne. Dziś z Atletico wygląda top - zaznaczał niedawno dziennikarz portalu Meczyki.pl Tomasz Włodarczyk.
Myślę, że znam parę czynników i wiem, z czego to wynikało. Wiem, że w mojej karierze takie momenty były rzadkie i krótkie, ale przede wszystkim słabe poczucie fizyczne. Zmiana treningów od tego roku, zmiana trochę podejścia, takiego indywidualnego pode mnie, czego potrzebuję, dało mi to, że czuje się pewniej, czuję się dobrze fizycznie, a jak człowiek czuje się dobrze fizycznie, to reszta łatwiej przychodzi - mówił Lewandowski w rozmowie z Eleven Sports.
Hiszpanie uważają, że sztab zmienił nieco liczbę treningów. Barcelona rozegrała aż 10 meczów w styczniu i nie miała czasu na treningi fizyczne. W lutym rozegrano zaledwie pięć spotkań.