Już w czwartkowy wieczór przed reprezentacją Polski najważniejszy mecz od dawna. Na Stadionie Narodowym zmierzy się z Estonią w półfinale baraży o udział w mistrzostwach Europy. Przed tak istotnym spotkaniem doszło do pewnych roszad w sztabie szkoleniowym Michała Probierza. Z pracą pożegnał się Tomasz Kuszczak.
Ta decyzja, którą na profilu PZPN tłumaczono "sprawami organizacyjnymi", wywołała sporo dyskusji. Okazuje się, że powodem rozstania nie były kwestie finansowe. Szczegóły ujawnił dziennikarz Mateusz Borek.
O szczegółach w programie "Odliczanie do Euro 2024" opowiedział Mateusz Borek. Głównym powodem był rodzaj umowy, którą Kuszczak był związany z PZPN. - Tomasz Kuszczak chciał normalną umowę jako trener-asystent reprezentacji Polski. Nie, że ma mieć płacone za dni zgrupowania i nic więcej - powiedział na antenie programu "Odliczanie do EURO 2024" na antenie TVP Sport.
Dodał, że to, co miał Kuszczak, to była tak naprawdę umowa o dzieło. - Przyjeżdżasz na dziewięć dni na zgrupowanie, podpisujesz umowę-zlecenie, czy umowę o dzieło. Tomek jest zamożnym człowiekiem, to bardziej chodziło moim zdaniem o pewne relacje i respektowanie pewnej funkcji. Wydaje mi się jednak, że w sztabie reprezentacji Anglii, reprezentacji Francji czy reprezentacji Niemiec nie przyjeżdżają asystenci kolejno Nagelsmanna, Southgate'a i kilku innych selekcjonerów i mają płacone siedem dniówek, bo tyle trwa zgrupowanie - dodał.
To nie pierwsza zmiana w sztabie reprezentacji Probierza. W listopadzie z kadrą rozstali się Andrzej Kasprzak i Remigiusz Rzepka. Ich miejsce zajął Mateusz Oszust, który pracę w drużynie narodowej od niedawna łączy z funkcjonowaniem w sztabie Śląska Wrocław.
Tomasz Kuszczak karierę piłkarską rozpoczynał w Śląsku Wrocław. Następnie przeniósł się do Herthy Berlin, a później zakotwiczył na Wyspach Brytyjskich. Po udanych występach w West Bromwich Albion, w 2007 roku został bramkarzem Manchesteru United. Przez pięć lat na Old Trafford rozegrał 61 meczów - wygrał między innymi Ligę Mistrzów. Buty na kołku zawiesił w 2019 roku. Praca z reprezentacją Polski, w której jako piłkarz także występował, była jego pierwszym trenerskim doświadczeniem. Sam przyznawał, że czuł się mile zaskoczony propozycją ze strony Probierza.
Reprezentacja Polski rozpocznie mecz z Estonią w czwartek 21 marca o 20:45. W przypadku zwycięstwa o bilety na turniej rozgrywany w Niemczech powalczy z wygranym pary Walia/Finlandia. To spotkanie zaplanowane na 26 marca.