Mocno przed barażami. "W takim przypadku lepiej oddać walkowerem"

Reprezentacja Polski meczem z Estonią rozpocznie rywalizację w barażach o mistrzostwa Europy. W nim będzie zdecydowanym faworytem i musi zrobić wszystko, aby przewaga była jak najbardziej widoczna na boisku. Gorąco apeluje o to Jacek Bąk, były kapitan drużyny narodowej. - Zagrajmy dobry mecz, strzelmy kilka bramek, "napompujmy się" i pokażmy, że drużyna zrobiła postęp - powiedział w rozmowie z PAP-em.
7Mecz Polska - Czechy na Stadionie Narodowym w Warszawie
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Reprezentacja Polski niedługo rozegra baraże o Euro 2024. W półfinale czeka ją domowe spotkanie ze znacznie niżej notowaną Estonią, 123. drużyną rankingu FIFA (Polacy są na 30. miejscu). Ewentualna porażka kadry Michała Probierza byłaby zatem sporą sensacją.

Zobacz wideo Świetne wieści przed meczem reprezentacji Polski

Jacek Bąk ocenia reprezentację Polski przed meczem z Estonią. "Nie wolno się bać"

O tym, aby rywali potraktować z należytym szacunkiem, przestrzega Jacek Bąk, były kapitan drużyny narodowej (zagrał w niej 96 razy). - To nie będzie łatwy mecz, bo Estonia na pewno się nie położy na boisku, a zrobi wszystko, aby sprawić niespodziankę. (...) Pamiętajmy, że zawsze wszystko weryfikuje zielona murawa boiska, dlatego nie można żadnego rywala lekceważyć - ocenił w rozmowie z PAP-em.

Jednocześnie nie ma wątpliwości do tego, że "na papierze" Polacy mają zdecydowaną przewagę. Przez to "nie powinno być problemu" z wygraniem meczu. A już na pewno nie można pozwolić sobie na bojaźń. - Nie wolno się bać. Bo jak będziemy się bać Estonii, to może oddajmy te baraże walkowerem i się nie kompromitujmy - wypalił. I dodał: - Zagrajmy w czwartek dobry mecz, strzelmy kilka bramek, "napompujmy się" i pokażmy, że drużyna zrobiła postęp. Pewna wygrana podniesie morale zespołu.

Jacek Bąk ocenia potencjalnych rywali Polaków w finale baraży. "To nie jest pierwszy lepszy zespół"

Wysokie morale z pewnością przydałyby się reprezentacji Polski w ewentualnym finale baraży z Finami lub Walijczykami. Bąk wolałby, aby Polacy zagrali z pierwszymi z wymienionych, ale większe szanse na awans daje drugim.

- Jeżeli Finlandia wygra na wyjeździe z Walią, to znaczy, że to nie jest taki pierwszy lepszy zespół. Nie sądzę jednak, aby tak się stało. Zwłaszcza że Walijczycy zagrają na własnym stadionie i nie wypuszczą tego z rąk, choć może będą chcieli zaoszczędzić trochę sił na finał baraży - stwierdził.

Zdaniem Bąka mecz z wyspiarzami byłby dla Polaków bardzo trudny, albowiem rywale grają "nieprzyjemny, szarpany futbol", są dobrze przygotowani fizycznie i nastawieni na walkę. W dodatku będą mogli liczyć na wsparcie swoich kibiców. - Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Sami sobie nawarzyliśmy piwa i trzeba je wypić. Zakładamy zbroję i jedziemy na Walię - skwitował.

Ewentualny finał baraży z udziałem reprezentacji Polski zostanie rozegrany 26 marca. Natomiast mecz Polaków z Estonią odbędzie się w czwartek 21 marca. Zapraszamy do śledzenia relacji na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: