Arkadiusz Milik nie otrzymał powołania na drugie kolejne zgrupowanie reprezentacji Polski od Michała Probierza. Napastnik wciąż zawodzi w Juventusie, a światełka w tunelu nie widać. Brak powołania to kolejne wotum nieufności dla Milika. Przez to może mu uciec występ na Euro 2024, zakładając awans Polski na turniej w barażach. I coraz wyraźniej pali się czerwona lampka, z której wynika jednoznacznie, że Milik musi uciekać z Juventusu, by jeszcze być ważną postacią kadry. - Wybór Juventusu przez Arka był błędem - mówi nam jeden z uznanych włoskich dziennikarzy.
Arkadiusz Milik nie pomoże reprezentacji Polski w barażach o Euro 2024. Taką decyzję podjął Michał Probierz, który wśród napastników postawił na Roberta Lewandowskiego, Karola Świderskiego, Adama Buksę i Krzysztofa Piątka. Napastnik Juventusu nie pokazał się z dobrej strony podczas październikowego zgrupowania, gdy Polska grała z Wyspami Owczymi (2:0) i Mołdawią (1:1). - Jeżeli w meczu z tak słabym rywalem jak Mołdawia pan Milik nie istnieje, to ja czegoś nie rozumiem - mówił Jacek Ziober, były reprezentant kraju.