A jednak. Probierz wysłał jasny sygnał. "Nie ma miejsca"

Konrad Ferszter
,Mecz pilki noznej Polska - Lotwa w Warszawie
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Chociaż jeszcze niedawno domagaliśmy się odmłodzenia drużyny narodowej, to tu i teraz nie ma na to miejsca. W najbliższych dniach liczyć się będą jedynie dwa zwycięstwa i awans na Euro 2024. Dlatego nie dziwi, że Michał Probierz nie zaskoczył powołaniami na najbliższe mecze z Estonią i Walią lub Finlandią - po decyzji selekcjonera reprezentacji Polski pisze Konrad Ferszter ze Sport.pl.

Michał Probierz powołał 27 zawodników na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski, które zdecyduje, czy latem zagramy na Euro 2024, czy pierwszy raz od wielu lat wielki turniej obejrzymy jedynie w telewizji.

Pierwsza myśl po decyzji Probierza? Zero zaskoczeń. Analizując listę powołanych, trudno dopatrywać się wielkich sensacji wśród powołanych. Nie ma też wielkich kontrowersji wśród nieobecnych w drużynie narodowej.

Bo czy za takie można uznać brak powołania dla Arkadiusza Milika? Nie. Probierz przecież nie powołał go już na ostatnie zgrupowanie. Selekcjoner woli innych zawodników, a i samemu Milikowi nie pomogła jego skuteczność. A raczej jej brak.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...