Roman Kołtoń zaskoczył. Ujawnił, co Michał Probierz powiedział mu o gwieździe reprezentacji

Bardzo słaba forma i nieregularne występy w Napoli nie zachwiały pozycją Piotra Zielińskiego w reprezentacji Polski. - Roman, nie będę czarował. Nawet gdyby Piotr (Zieliński - red.) nie grał w ogóle w Napoli, to ja i tak bym go powołał - takie słowa miał powiedzieć selekcjoner Michał Probierz w rozmowie z dziennikarzem "Prawdy Futbolu" Romanem Kołtoniem. Kołtoń zdradził to w programie "International Level" na kanale portalu Meczyki.pl.

Piotr Zieliński jest jednym z liderów reprezentacji Polski, ale sezonu 2023/24 nie może zaliczyć do udanych. Polak zawodzi na boisku, a dodatkowo przez rozmowy kontraktowe z Interem Mediolan (do którego najpewniej przeniesie się po sezonie) przeskrobał sobie u właściciela Napoli Aurelio De Laurentiisa. Przez to Zieliński został nawet skreślony z listy zgłoszonych przez Napoli do Ligi Mistrzów. 

Zobacz wideo Tajny plan Probierza. "Rozpuszczanie mgły, żeby namieszać w głowie przeciwnika"

Roman Kołtoń zaskoczył. To Michał Probierz powiedział mu o gwieździe reprezentacji

Sytuacja Piotra Zielińskiego jest ważna również dla reprezentacji w kontekście marcowych baraży do Euro 2024. Jak zdradził dziennikarz Roman Kołtoń w programie "International Level" na kanale portalu Meczyki.pl, Zieliński zostałby powołany do kadry, nawet gdyby w ogóle w Napoli nie grał. Kołtoniowi miał to przekazać sam selekcjoner Michał Probierz. 

- Z dziesięć dni temu rozmawiałem z trenerem Probierzem. Mówił mi wprost: "Roman, nie będę czarował. Nawet gdyby Piotr (Zieliński - red.) nie grał w ogóle w Napoli, to ja i tak bym go powołał. Ale on zaczyna grać" - opowiadał Roman Kołtoń.

- Odpowiedziałem mu, że wydaje mi się, że ten Calzona spowoduje, że on faktycznie będzie grał. Tak się dzieje. Jest przynajmniej rytm meczowy, a nie tylko trening, aczkolwiek forma jest kiepska - przyznawał dziennikarz "Prawdy Futbolu".

W programie "International Level" Roman Kołtoń przedstawił też listę zawodników, których powołałby na marcowe baraże o Euro 2024. Znaleźli się na niej między innymi dwaj piłkarze Jagiellonii Białystok - Bartłomiej Wdowik i Dominik Marczuk, Bartosz Salamon z Lecha Poznań czy też wracający do formy po długiej przerwie spowodowanej kontuzją kolana Jakub Moder z Brighton & Hove Albion.

Dziennikarz nie powoływałby za to m.in. Arkadiusza Milika, Pawła Wszołka, Patryka Pedy, Tomasza Kędziory czy Bartosza Bereszyńskiego.

 

Półfinał baraży o Euro 2024 Polska - Estonia zostanie rozegrany 21 marca o godzinie 20:45 na stadionie PGE Narodowym w Warszawie. W razie zwycięstwa Polacy zagrają w finale z Walią lub Finlandią. Ten mecz odbędzie się na stadionie rywala 26 marca o godzinie 20:45.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.