Spotkanie Polski z Estonią będzie dla Biało-Czerwonych meczem ostatniej szansy. Po nieudanych eliminacjach do tegorocznych mistrzostw Europy zespół Michała Probierza musi zrobić wszystko w barażach, aby awansować na turniej. Zadanie nie będzie proste. W przypadku pokonania Estończyków w finale Polaków czeka starcie z Walią bądź Finlandią.
Za mniej więcej dwa tygodnie poznamy powołania Michała Probierza na marcowe zgrupowanie. Wiele wskazuje na to, że na kadrze nie pojawi się Arkadiusz Milik. Takie informacje przekazał we wtorek "Przegląd Sportowy".
"Piłkarza Juventusu zabrakło już podczas ostatniego zgrupowania. Wtedy sytuacja była w pewnym stopniu dwuznaczna. Tym razem wątpliwości być nie powinno" - czytamy.
Milik nie odgrywa kluczowej roli w Juventusie. Zazwyczaj pojawia się na boisku w końcówkach spotkań, a ponadto nie strzela zbyt wielu bramek. W jednym z ostatnich spotkań zmarnował nawet stuprocentową sytuację. To nie poprawia jego pozycji w kadrze.
Pewniakami do powołania są w tym momencie Robert Lewandowski i Karol Świderski. Wysoko stoją też notowania Krzysztofa Piątka i Adama Buksy, którzy prezentują bardzo dobrą formę w Turcji. To właśnie oni powinni rozegrać między sobą walkę o trzecie miejsce w kadrze. "Chyba że tym razem selekcjoner Probierz zdecyduje się powołać czwórkę, to wtedy sięgnie i po Lewandowskiego, i po Świderskiego, i po Piątka, i po Buksę. Arkadiusz Milik musi poczekać na swoją szansę" - pisał Dariusz Dobek z "Przeglądu Sportowego".
Spotkanie z Estonią odbędzie się 21 marca o 20:45. Ewentualny finał baraży zaplanowano na 26 marca. Relacje na żywo na Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej.