Kulesza zmienia narrację. Naprawdę powiedział to o Fernando Santosie

Cezary Kulesza posypał głowę popiołem. - Z przykrością przyznam, że w naszej reprezentacji mu nie wyszło - powiedział o przygodzie Fernando Santosa z reprezentacją Polski. Prezes PZPN-u w rozmowie z "Faktem" ocenił pracę Portugalczyka oraz odpowiedział na pytanie, czy żałuje jego zatrudnienia w styczniu 2023 roku. Kulesza zwrócił uwagę na to, że "po czasie każdy jest mądry" oraz ocenił pozycję Santosa przed podjęciem pracy w Polsce.

Niewiele ponad rok temu Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił, że selekcjonerem reprezentacji Polski został Fernando Santos. Jak potoczyła się przygoda Portugalczka z polską kadrę to każdy dobrze wie i pamięta. Pięć meczów w eliminacjach Euro 2024 to dwie wygrane i trzy porażki. Do tego jeszcze wygrany mecz towarzyski z Niemcami 1:0. We wrześniu Santosa zastąpił Michał Probierz, któremu nie udało się wywalczyć bezpośredniego awansu na turniej w Niemczech i w marcu poprowadzi kadrę w barażach. 

Zobacz wideo Wychodzili z filmu "Kuba" i płakali. Prawdziwe życie. "Na tym nam zależało"

- Po czasie każdy jest mądry, że to był zły wybór. Ja też jestem mądrzejszy, niestety – po czasie. Przypomnę jednak, że kiedy go ogłosiliśmy, prawie wszyscy byli zadowoleni, że mamy trenera z najwyższej półki - mówił prezes PZPN-u Cezary Kulesza w rozmowie z "Faktem". 

Cezary Kulesza ocenił zatrudnienie Fernando Santosa. "Miał wyniki"

W wywiadzie szef polskiego związku został zapytany o to, czy żałuje zatrudnienia Santosa. - Trenera bronią bądź rekomendują wyniki. A Santos je miał, gdy zaczynał pracę w Polsce. Był w pierwszej piątce najlepszych trenerów w Europie. Chcieliśmy postawić na jakość, dlatego go wybraliśmy. Z przykrością przyznam, że w naszej reprezentacji mu nie wyszło. Dlatego też rozstaliśmy się dość szybko - odpowiedział.

Jednocześnie Kulesza nie potrafił wskazać dokładnego momentu, w którym pojawiły się w jego głowie pierwsze myśli o zwolnieniu portugalskiego szkoleniowca. - Kiedy pojawiły się pierwsze wątpliwości, że coś nie gra, rozpocząłem konsultacje z pozostałymi członkami zarządu. Po nich stwierdziłem, że sytuacja wymaga interwencji i zacząłem działać - stwierdził. Santos został zwolniony po przegranym 0:2 meczu z Albanią we wrześniu ubiegłego roku. 

W rozmowie z "Faktem" poruszony został także wątek podsłuchów, które zostały znalezione w gabinecie Kuleszy w 2021 roku. - Służbom albo nie udało się tego ustalić, albo nie było wówczas takiej woli. Podobno były jakieś śladowe odciski, ale nie wiem, czy dostateczne do identyfikacji sprawcy. Z braku dowodów sprawa została umorzona - poinformował.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.