Lewandowski mówi tak, że jaśniej się nie da. "Nie mam takich planów"

Robert Lewandowski przeżywa udany okres w Barcelonie. Polscy kibice liczą, że dobra forma nie opuści kapitana reprezentacji, kiedy Biało-Czerwoni walczyć będą o awans na EURO 2024. Napastnik Barcelony w wywiadzie z "Przeglądem Sportowym" przyznał, że w kadrze w końcu powiało normalnością, co ma być zasługą Michała Probierza. Piłkarzy wyjawił też, że brakowało mu ostatnio entuzjazmu związanego z przyjazdem na zgrupowanie.

Piłkarze, kibice, trenerzy, działacze, dziennikarze - wszyscy chcieliby zapomnieć o 2023 r. w wykonaniu reprezentacji Polski. Skompromitowani w eliminacjach Polacy nie awansowali na Euro w Niemczech i tylko dzięki Lidze Narodów zachowali szansę na przepustkę na turniej poprzez baraże. Atmosfery nie poprawiały afery związane z federacją.

Zobacz wideo Imponująca oprawa kibiców Ruchu Chorzów w trakcie meczu z Legią

Robert Lewandowski szczerze o atmosferze w reprezentacji Polski. "Powiew świeżości"

Nie brakowało głosów, że w związku słabymi wynikami kadry, liderzy reprezentacji zdecydują się zrezygnować z gry w reprezentacji Polski. W tym gronie miał być Robert Lewandowski. 35-latek teraz przyznał, że rzeczywiście rozważał rezygnację z gry dla drużyny narodowej.

- Na dzień dzisiejszy nie mam takich planów. To znaczy: niczego nie postanowiłem kategorycznie i definitywnie. Był moment, w którym o czymś takim myślałem, teraz odsunąłem od siebie tę decyzję w czasie. Spowodowała to znaczna poprawa sytuacji w kadrze i wewnątrz drużyny. Po przyjściu trenera Probierza jest lepiej. Na końcu i tak o wszystkim decydują wyniki, ale kiedy ich nie ma, a dodatkowo "dusisz się" w środku - frustracja i zniechęcenie jest podwójne. Byłem przytłoczony, teraz do środka dostało się więcej tlenu i świeżego powietrza, odżyłem. Prędzej czy później wyniki przyjdą - mam nadzieję, że jesteśmy na etapie "szybciej" - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

W wywiadzie Roberta Błońskiego Lewandowski dodał, że sytuacja w reprezentacji się zmieniła. Spora w tym zasługa nowego selekcjonera. - W listopadzie trener podszedł do nas jak do ludzi – my, piłkarze, też mamy swoje emocje, też przeżywamy niepowodzenia. Selekcjoner zaczął rozmawiać o kwestiach, które są istotne. Niby nic wielkiego, ale nawet zwykłe zapytanie o samopoczucie, daje powiew normalności. Każdy potrzebuje zwykłych, ludzkich gestów. Nie jesteśmy maszynami. Po bardzo trudnych początkowych miesiącach 2023 roku zwyczajnie tego potrzebowałem i o to mi chodziło, kiedy mówiłem słowa o obecnym selekcjonerze - przyznał napastnik.

Napastnik Barcelony wspomniał poprzedni rok i czasy, kiedy na reprezentację jeździło się z mniejszym entuzjazmem. - Miałem poczucie, że może być ciężko na boisku i poza nim, że znowu się zacznie narzekanie, krytykowanie, bo klimat wewnątrz i wokół zespołu nie był najlepszy. Chciałem i chcę grać w reprezentacji, ale wtedy nie wchodziłem na zgrupowanie i od razu oddychałem świeżym powietrzem. Sytuacja została naprostowana. W październiku mnie nie było, a w listopadzie poczułem powiew świeżości. Nie mogę się doczekać przyjazdu do Warszawy w marcu - dodał Lewandowski.

To słowa, które mogą budować kibiców. Reprezentacja już 21 marca zagra półfinałowy mecz baraży o EURO 2024. Rywalem na Stadionie Narodowym będzie Estonia. W przypadku zwycięstwa o przepustkę na niemieckie finały powalczymy z wygranym pary Walia/Finlandia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.