- Ale czy tam były jakiekolwiek łatwe grupy? - Michał Probierz odpowiada pytaniem na pytanie dziennikarza Sport.pl. Reprezentacja Polski w czwartkowym losowaniu trafiła do jednej grupy z Chorwacją, Portugalią i Szkocją. Rywalizacja w Lidze Narodów odbędzie się jesienią, a Probierz przypomniał, że na razie priorytety kadry są inne.
Reprezentacja Polski w czwartkowym losowaniu trafiła do bardzo silnej grupy A1, w której oprócz niej zagrają także trzeci zespół mistrzostw świata Chorwacja, odmieniona przez Roberto Martineza Portugalia, a także Szkocja, która w świetnym stylu awansowała na Euro 2024, pokonując po drodze m.in. Hiszpanię.
Szczególnie ten ostatni przeciwnik jest złą wiadomością, bo o utrzymanie w dywizji A Ligi Narodów byłoby na pewno łatwiej, gdyby Polacy trafili do grupy z Izraelem czy też Bośnią i Hercegowiną.
Selekcjoner zadowolony z losowania Ligi Narodów. Probierz dla Sport.pl: A która grupa byłaby łatwa?
Selekcjonera Michała Probierza zapytaliśmy, czy liczył na łatwiejsze losowanie podczas ceremonii w Paryżu. - Ale czy tam były jakiekolwiek łatwe grupy? - zapytał wymownie w odpowiedzi Probierz. - Jak tak spojrzymy na te grupy, to one wszystkie były trudne. Aby osiągnąć dobry wynik w Lidze Narodów, trzeba przede wszystkim samemu grać na dobrym poziomie. Będziemy rywalizować z naprawdę silnymi przeciwnikami - dodał.
Probierz nie ma większego szczęścia za swojej kadencji w losowaniach. W razie pokonania w marcu Estonii finał baraży Polacy będą grać na wyjeździe - w Walii lub Finlandii. W przypadku awansu na Euro 2024 czeka ją prawdziwa grupa śmierci z Francją, Holandią i Austrią, a i teraz utrzymanie w dywizji A Ligi Narodów stanie pod większym znakiem zapytania niż w poprzednich dwóch edycjach.
- Cieszę się jednak, że będziemy rywalizować z naprawdę mocnymi zespołami, to powinno nam pomóc w budowie tej drużyny i przygotowaniu jej do eliminacji mistrzostw świata. W ostatnich meczach musieliśmy grać wiele w ataku pozycyjnym, teraz pewnie będzie pod tym względem nieco inaczej - zaznaczył selekcjoner reprezentacji Polski.
Kto będzie faworytem do awansu do turnieju finałowego z "polskiej" grupy? - Myślę, że najsilniejsza w tym gronie jest Portugalia. Samo to, że w eliminacjach zdobyła 30 punktów na 30 możliwych, robi bardzo duże wrażenie. Ale to nie oznacza, że Portugalczycy są nie do pokonania. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało - nie ukrywał Michał Probierz.
- Na razie jednak trzeba się skupić na barażach, bo to jest nasz najbliższy cel. Liga Narodów będzie dopiero jesienią - zakończył selekcjoner.