Poznaliśmy rywali reprezentacji Polski w kolejnej edycji Ligi Narodów. Biało-czerwoni trafili do grupy A1 z Chorwacją, Portugalią i Szkocją. Ta edycja będzie dużo trudniejsza, jeżeli chodzi o wywalczenie utrzymania w najwyższej dywizji, ponieważ zespoły z trzech miejsc w dywizji A będą grać w barażach z drużynami, które zajęły drugie miejsca w grupach dywizji B. Wszystkie mecze grupowe odbędą się od września aż do listopada 2024 roku.
"Losowanie Ligi Narodów dobitnie uświadomiło nam, jak wielką niewiadomą jest dziś reprezentacja Polski i jak różna może być jej przyszłość. Jesienią 2024 r., podczas meczów z Chorwacją, Hiszpanią i Szkocją kadra może już mieć innego selekcjonera, bramkarza i kapitana" - tak tuż po losowaniu pisze Dawid Szymczak, dziennikarz Sport.pl.
Tuż po losowaniu doszło do łączenia w Kanale Sportowym z Łukaszem Wachowskim, sekretarzem generalnym PZPN, który był obecny na ceremonii wraz z prezesem Cezarym Kuleszą oraz Michałem Probierzem. Jak pracownicy federacji oceniają losowanie? - Losowanie oczywiście takie, jakiego można było się spodziewać. W tej naszej dywizji A, w której jesteśmy i z tego się cieszymy, drużyny są bardzo silne i nie można w żaden sposób utyskiwać, na kogo trafiliśmy. Zawsze można dyskutować o tym, czy mogło być lepiej, czy jednak gorzej, ale nie o to chodzi - powiedział.
- Trzeba brać byka za rogi i próbować zdobywać punkty, tak żeby po raz kolejny w tej Lidze Narodów się utrzymać, bo to jest nasz absolutnie priorytetowy cel. Mamy bardzo silne drużyny - jest Chorwacja, która w Lidze Narodów osiągała bardzo duże sukcesy i jest srebrnym medalistą poprzedniej edycji. Mamy Portugalię, która przebrnęła przez eliminacje w fantastyczny sposób. No i mamy Szkocję, która jest beniaminkiem w tym sezonie, ale też pięknie przebrnęła przez eliminacje do Euro, wygrywając m.in. z Hiszpanią u siebie. Trzeba szukać możliwości i punktów - dodaje Wachowski.
W łączeniu pojawił się też wątek pewnych zmian w Lidze Narodów. - Wiadomo, że ten nowy koncept Ligi Narodów jest trochę trudniejszy dla drużyn słabszych w dywizji A, bo są play-offy, czyli nie wystarczy zająć trzeciego miejsca, by się utrzymać, bo jest ta ścieżka barażowa. Drużyny z dywizji B na pewno będą mocno pukały o to, żeby awansować. Ale to dobre dla kibiców, to bardzo ciekawa sprawa, że można zmierzyć się z najlepszymi. Jestem dobrej myśli - przekazuje działacz polskiej federacji.
- Jaka była reakcja Probierza na losowanie? To była normalna rzecz, normalne losowanie. Spójrzmy na inne grupy: można było trafić zdecydowanie gorzej. Z drugiej strony, umówmy się, stawka jest bardzo wyrównana i zespoły znajdujące się w dywizji A to top europejski. Probierz jest bardzo rozsądnym trenerem i wie, z czym się mierzy i jaka jest stawka - wyjaśnił sekretarz generalny PZPN.
- Jakie miasta w Polsce będą gospodarzami? Dyskusja i negocjacje są przed nami, na pewno będziemy rozmawiać ze Stadionem Narodowym, by on gościł te najlepsze drużyny, ale nie zamykamy się na inne możliwości. Nie ukrywam, że chcielibyśmy trochę podzielić się tymi wydarzeniami z kibicami z innych miast. Na dzisiaj jesteśmy mocno w temacie negocjacji meczów towarzyskich, które mają się odbyć w czerwcu, to nasz priorytet na chwilę obecną - podsumował Wachowski.