Bułka odebrał nagrodę i zwrócił się do Probierza. Jaśniej się nie da

Marcin Bułka został wybrany "Odkryciem roku" w plebiscycie tygodnika "Piłka Nożna". Polski bramkarz rozgrywa fantastyczny sezon w OGC Nice i okazał się lepszy od Ariela Mosóra i Dominika Marczuka. Bułka był zaskoczony otrzymaniem nagrody, ale podkreślał, że to nagroda za pracę, którą wykonał. Został zapytany, czy chce zwrócić się do selekcjonera Michała Probierza. - Ja staram się robić, co mogę na boisku - podkreślił.

W poniedziałkowy wieczór zostały wręczone nagrody w plebiscycie tygodnika "Piłka Nożna". Podczas gali dowiedzieliśmy się m.in., że najlepszym polskim piłkarzem w 2023 został Piotr Zieliński, najlepszą piłkarką Ewa Pajor, a najlepszym trenerem Marek Papszun.

Zobacz wideo Cezary Kulesza o wódce w PZPN: To nie jest prawda! Ja mam na to dowody

Marcin Bułka "odkryciem roku". "Nie spodziewałem się"

Podczas gali poznaliśmy także "Odkrycie roku". W tej kategorii nominowani byli Marcin Bułka, Ariel Mosór i Dominik Marczuk. Ostatecznie zwycięzcą został bramkarz OGC Nice, który w formie wideo połączył się z obecnymi na gali gośćmi.

- Jedni mogą być na gali, a drudzy muszą pracować. Po pierwsze jestem wdzięczny za nagrodę. To jest odpowiedź na pracę, którą wykonałem oraz za cierpliwość, którą miałem. Teraz zbieram owoce tej cierpliwości. Jestem człowiekiem głodnym sukcesów i mam nadzieję, że będą mógł tych owoców zebrać jak najwięcej - podkreślił Bułka.

Bramkarz został zapytany o to, jak się czuję, będąc "odkryciem" w wieku 24 lat. - Naprawdę nie spodziewałem się tej nagrody. Jestem z tego dumny, że zostałem doceniony przez państwa i przez kibiców. Też nie jestem tutaj z przypadku. Teraz nic tylko się cieszyć. Mam nadzieję, że to pierwsza z wielu nagród - stwierdził.

Bułka o apelu do Michała Probierza. "Porozmawiamy osobiście"

Wtedy jeden z prowadzących galę - Bożydar Iwanow - zapytał Bułkę, czy chce się zwrócić w tej sytuacji do selekcjonera reprezentacji Polski Michała Probierza, który był obecny na gali. - Z trenerem porozmawiamy osobiście. Na pewno mnie ogląda. Ja staram się robić, co mogę na boisku. Boisko ma za siebie przemówić, a dalej to podlega decyzji trenera. Jestem zawodnikiem, który jeśli dostanie prace do wykonania, to wykona ją w 100 proc. Trener to wie i ja to wiem - odpowiedział dyplomatycznie golkiper zespołu z Nicei.

 To był oczywiście nawiązanie do słynnych słów Michała Probierza, który w październiku minionego roku stwierdził, że hierarchia w polskiej bramce jest jasna - Wojciech Szczęsny, Łukasz Skorupski i Bartłomiej Drągowski. Niedługo okaże się, czy przy okazji barażowych meczów o Euro 2024 ulegnie ona zmianie. 

A ulec może i powinna, gdyż Marcin Bułka rozgrywa doskonały sezon w OGC Nice. W 22 spotkaniach polski bramkarz wpuścił zaledwie 13 bramek i zanotował 14 czystych kont. W samej Ligue 1 w 20 meczach aż 13-krotnie zachował zero z tyłu i jest na dobrej drodze, żeby pobić rekord liczby czystych kont w lidze francuskiej, która wynosi 21.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.