Gromy spadły na Lewandowskiego. Bolesne podsumowanie

Za reprezentacją Polski katastrofalny rok. Biało-Czerwoni zagrali fatalnie w eliminacjach i nie wywalczyli awansu na Euro 2024. W dodatku kadrą i PZPN-em co chwilę wstrząsały afery, a w chwili próby Robert Lewandowski nie był kapitanem, którego polska piłka potrzebowała. To wszystko sprawia, że rok 2024 nie zapowiada się najlepiej. W mocnych słowach ostatnie zawirowania ocenił Grzegorz Lato. Wypunktował też Lewandowskiego.
IKonferencja prasowa przed meczem eliminacyjnym do ME Polska - Wyspy Owcze
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Polacy dostaną jeszcze szansę, żeby pojechać na mistrzostwa Europy, ale żeby tak się stało, muszą wygrać baraże. Nawet jeżeli to się uda, Biało-Czerwoni trafią do grupy z Francją, Holandią oraz Austrią - na razie brakuje jakichkolwiek przesłanek, żeby myśleć, że Polska na turnieju nie byłaby jedynie dostarczycielem punktów dla innych.

Zobacz wideo Amp futbol w Kosowie. Większość zawodników straciła kończyny w wyniku konfliktu zbrojnego

Grzegorz Lato diagnozuje bolączki polskiej kadry. "My nie mamy reprezentacji"

Reprezentacja Polski w zeszłym roku dostarczała niemal wyłącznie negatywne emocje. Biało-Czerwoni wielokrotnie wyglądali na boisku, jakby grali ze sobą pierwszy raz. Było to widać szczególnie w meczach z Mołdawią (2:3 i 1:1). Zdecydowanie gorsi zawodnicy dzięki zdobyciu z Polską aż czterech punktów, mogli marzyć o awansie na turniej finałowy, a to przecież jedna z najgorszych reprezentacji w Europie.

Nad problemami kadry zastanawia się Grzegorz Lato. Król strzelców MŚ 1974, stukrotny reprezentant Polski i były prezes PZPN udzielił wywiadu "Przeglądowi Sportowemu" Onet. Bardzo surowo ocenił reprezentantów Polski.

- My nie mamy reprezentacji, powiedzmy sobie uczciwie. To znaczy mamy - żeby mnie nikt nie łapał za słowa - ale to bardziej grupa piłkarzy o całkiem niezłych umiejętnościach, którzy nie potrafią tego przenieść na zespół jako jeden organizm. O to mam największe pretensje i tu są moje największe obawy. Jak patrzę na przynależność klubową zawodników, to aż się uśmiecham, bo widzę wielkie firmy z Hiszpanii, Włoch, Anglii, Francji, Niemiec, Turcji. W swoich drużynach mają lepsze i gorsze momenty, ale nie da się powiedzieć, że są słabymi piłkarzami. Przychodzi jednak mecz kadry i ich atuty dostrzegam strasznie rzadko - powiedział Lato.

Grzegorz Lato uderza w Lewandowskiego. "W reprezentacji trzeba być otwartym"

Ze strony byłego prezesa PZPN oberwał też Robert Lewandowski. Kapitanowi reprezentacji Polski dostało się zwłaszcza za jego podejście do młodszych piłkarzy. Napastnik w zeszłym roku kilkakrotnie wypowiadał się o problemach z osobowością polskich piłkarzy.

- Kiedyś Robert Lewandowski uszczypnął mnie w wywiadzie, że starsi piłkarze grali w innych realiach, więc nie powinni ich przymierzać do współczesnej piłki. Wydaje mi się jednak, że coś tam o funkcjonowaniu drużyny wiem, mam pojęcie, jak należy się dla niej poświęcać. I jest to niezależne od miejsca i czasu. Usłyszałem kiedyś, że Lewandowski serdecznie zaprasza wszystkich młodych piłkarzy podczas zgrupowania na rozmowę do siebie, jeżeli tylko mają jakieś pytania albo prośbę o radę. Mówi, że drzwi do jego pokoju są zawsze otwarte. Na pewno nie tak powinno to działać. To on powinien wychodzić do mniej doświadczonych piłkarzy, a nie czekać, aż się do niego zgłoszą. W reprezentacji trzeba być otwartym na młodych ludzi, zaproponować im wspólną kawę, a choćby i małe piwo, jeżeli trener w odpowiednim momencie pozwoli. W tej kadrze takich dobrych relacji nie widzę, zresztą to samo wynika ze słów Lewandowskiego - stwierdził były prezes PZPN.

Kapitan reprezentacji Polski również nie był zbyt wielką pomocą dla kadry w zeszłym roku. Nie popisał się w trakcie afery premiowej, jego późniejsze wypowiedzi dotyczące reprezentacji nie przyniosły spodziewanego efektu, a być może nawet pogorszyły sytuację. Przede wszystkim jednak słabo prezentował się na boisku. 

Kolejny mecz reprezentacja Polski zagra już 21 marca z Estonią w półfinale baraży. Jeżeli wygra, to znajdzie się o krok od awansu na Euro 2024. W finale zmierzy się z lepszym z pary Walia - Finlandia. 

Więcej o: