Roger Guerreiro to z pewnością jeden z najlepiej wspominanych piłkarzy z zagranicy, którzy otrzymali polski paszport i zagrali w naszej reprezentacji. Zadebiutował w niej w roku 2008 za kadencji Leo Beenhakkera, a niedługo później pojechał na Euro 2008, gdzie zdobył jedyną "polską" bramkę w tym turnieju przeciwko Austrii. W sumie z orzełkiem na piersi rozegrał 25 spotkań i strzelił cztery gole. Co teraz się dzieje z 41-latkiem?
Zawodową karierę zakończył nieco ponad sześć lat temu w brazylijskim Rio Verde. Z grą w Europie pożegnał się zaś w roku 2015. W 2017 niedługo po jego rozbracie z piłką brazylijskie media informowały, że były reprezentant Polski został kierowcą Ubera i jeździ po Rio de Janeiro. - Faktycznie, zdarzyło mi się wsiadać do samochodu, włączać aplikację i przewozić ludzi. Robiłem to jednak tylko czasami, w wolnym czasie - tłumaczył przed laty w rozmowie z portalem Legia.net.
Dziś Roger ma 41 lat i mieszka w brazylijskim Sao Paulo. W ostatnim wywiadzie dla portalu WP Sportowe Fakty, w którym komentował przyjście Vitora Roque do FC Barcelony w kontekście pozycji Roberta Lewandowskiego, zdradził również, czym ostatnio się zajmuje. - Prowadzę szkółkę piłkarską, gram też amatorsko w piłkę. Natomiast nowym zajęciem jest praca komentatora sportowego w radiu z Sao Paulo. To robię od niedawna - ujawnił.
Choć wiedzie życie daleko od naszego kraju, nie zapomniał o Polsce. W trakcie mistrzostw świata w Katarze kibicował naszej drużynie razem z brazylijską Polonią. Pamięta także o Legii Warszawa, w której spędził trzy lata i zagrał 125 meczów. - Śledzę wyniki w internecie, zaglądam na Instagram czy inne sociale Legii. Wiadomo, że wiele się zmieniło od tego czasu i w klubie są zupełnie inni piłkarze. Choć wiem, że Inaki Astiz jest w sztabie szkoleniowym, a Jędrzejczyk wciąż gra. Zawsze podkreślam, że fajnie byłoby znów wpaść na Legię, obejrzeć mecz, pokazać synowi nowy stadion. Ostatni raz byłem tam w 2016 roku, czyli już bardzo dawno temu - przyznał.