Kwiatkowski pożegnał się z PZPN. Lewandowski natychmiast zareagował

Jakub Kwiatkowski nie będzie dłużej rzecznikiem prasowym, ani team managerem reprezentacji Polski. Kilka dni temu pojawiło się dość lakoniczne oświadczenie federacji, w którym poinformowano o zakończeniu współpracy. Niedługo później piłkarze, którzy mieli okazje pracować z Kwiatkowskim, zdecydowali się na złożenie publicznych podziękowań. Wiemy też, jak na tę wieść zareagował Robert Lewandowski, kapitan reprezentacji Polski.

Wokół tego rozstania pojawiło się bardzo dużo kontrowersji. Część ekspertów zarzuca PZPN, że forma zakończenia współpracy nie była adekwatna do czynów popełnionych przez Kwiatkowskiego. W federacji pracował w sumie 11 lat. Decydujące zdanie miał mieć selekcjoner - Michał Probierz - który inaczej wyobrażał sobie skład własnego sztabu. Decyzję miał mu przekazać osobiście. Dopiero potem pojawiło się lakoniczne oświadczenie związku.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski na Wyspach Owczych. Nie czekał na nią ani jeden kibic

"Decyzją selekcjonera reprezentacji oraz dyrektora departamentu komunikacji mediów Jakub Kwiatkowski zakończył współpracę z PZPN" - można było przeczytać w komunikacie

Kwiatkowski rozstał się z PZPN. Piłkarze dziękują. Lewandowski też nie był obojętny

Staż pracy Kwiatkowskiego w PZPN sprawił, że poznał on wielu piłkarzy reprezentacji Polski. Z niektórymi widywał się regularnie przez wiele lat. Takim przykładem są Wojciech Szczęsny, który zadebiutował w kadrze w 2009 roku, czy Robert Lewandowski, który reprezentuje narodowe barwy od 2008 roku. Takich przykładów jest jednak znacznie więcej. 

Jednym z pierwszych piłkarzy, którzy zareagowali na zwolnienie publicznie, był Matty Cash. "Gdyby nie Ty, przyjacielu, nie miałbym możliwości gry w tej reprezentacji. Co za dobry człowiek. Będzie nam Ciebie brakowało, przyjacielu" - napisał obrońca, nawiązując do tego, iż przed debiutem musiał długo ubiegać się o możliwość gry dla Polski. W tym procesie bardzo pomógł mu Kwiatkowski, który polubił wpis zawodnika Aston Villi. Później na wiadomość odpowiedzieli kolejni kadrowicze, m.in. Glik, Grosicki, Klich czy Zieliński. 

Okazuje się, że obojętnie obok tych wydarzeń nie przeszedł też Robert Lewandowski. - Był pierwszym piłkarzem z kadry, który się do niego zgłosił i podziękował za współpracę - przekazał Janusz Basałaj w programie Meczyki.pl.

Role team managera i rzecznika prasowego mają teraz zostać rozdzielone między osoby, które już pracują w federacji. W mediach podawano różne nazwiska, w tym obecnego dyrektora departamentu komunikacji i mediów PZPN - Tomasza Kozłowskiego czy Jerzego Dudka, byłego reprezentanta Polski, który miałby zostać team managerem. Ostatnie miesiące nie należą do najłatwiejszych dla PZPN. Różnego rodzaju afery ciągną się niemalże od mundialu w Katarze. - Część zarządu, ludzi w PZPN i w polskiej piłce ma już dość tej kadencji - zdradził ostatnio Tomasz Włodarczyk, dziennikarz Meczyki.pl. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA