"Skandaliczny komunikat PZPN". Kołtoń ujawnia nowe fakty ws. zmian w związku

W czwartek Jakub Kwiatkowski oficjalnie został zwolniony z posady rzecznika Polskiego Związku Piłki Nożnej i team managera reprezentacji Polski. PZPN poinformował o podjętej decyzji w mediach społecznościowych, zamieszczając kilkuzdaniowe oświadczenie. - Ten komunikat to kuriozum. Nie bójmy się nazywać tego po imieniu - komentuje Roman Kołtoń. Oprócz tego dziennikarz ujawnił nowe fakty ws. odejścia Kwiatkowskiego.

"Decyzją selekcjonera reprezentacji oraz dyrektora departamentu komunikacji i mediów Jakub Kwiatkowski zakończył współpracę z PZPN" - poinformował w czwartek związek. Kwiatkowski na posadach managera reprezentacji i rzecznika prasowego spędził aż 11 lat. W tym czasie nasza kadra miała aż pięciu selekcjonerów.

Zobacz wideo Co za słowa Piotra Zielińskiego! "Spełnienie dziecięcych marzeń"

Kołtoń zareagował na oświadczenie PZPN. I zdradził plany Kuleszy sprzed lat

Sposób, w jaki PZPN pożegnał się z Kwiatkowskim nie spodobał się wielu kibicom i dziennikarzom. Organizacja prowadzona przez Cezarego Kuleszę nie zdobyła się nawet na najprostsze "dziękuję". Dzień po oświadczeniu były rzecznik wystosował własny komunikat, w którym podziękował za lata pracy spędzone na tym stanowisku. Jakubowi Kwiatkowskiemu dziękowali również piłkarze, w tym m.in. Matty Cash.

Do zwolnienia 46-latka w programie "Piłkarski Salon" odniósł się dziennikarz "Prawdy Futbolu", Roman Kołtoń. - Komunikat PZPN o zwolnieniu Jakuba Kwiatkowskiego jest skandaliczny. Jestem ciekawy, kto to napisał. Pisanie oświadczeń przez federację w 2023 roku to jest Wyższa Szkoła Nieumiejętności. Ten komunikat to kuriozum. Nie bójmy się nazywać tego po imieniu. Kuba pracował 11 lat przy kadrze na dość odpowiedzialnym stanowisku. Nie był selekcjonerem, ale jednak pewną twarzą reprezentacji. Słowo "dziękuję" wypada też napisać w takim oświadczeniu - mówił krytycznie Kołtoń.

Oprócz tego 53-latek zdradził, że Kwiatkowski mógł zostać zwolniony z posady rzecznika i managera reprezentacji dużo wcześniej. Roman Kołtoń przypomniał 2021 rok, kiedy to Cezary Kulesza obejmował funkcję prezesa PZPN po kadencji Zbigniewa Bońka. Ponoć obecny szef związku już wtedy chciał pożegnać się z Kwiatkowskim.

- Chciano zwolnić Kwiatkowskiego już po wyborze Cezarego Kuleszy, lecz zbliżały się bardzo szybko dwa meczem międzypaństwowe i okazuje się, że zarządzanie w drużynie narodowej polega też na tym, że trzeba wysłać powołania w terminie, zachować procedury UEFA lub FIFA - w zależności od rozgrywek - i zobaczyć, czy piłkarze są uprawnieni do gry w tych meczach. Pamiętamy mecz Celtic - Legia, gdzie nie zweryfikowano kartek Bereszyńskiego - dodał Kołotń.

Po kilku dniach wiadomo już, kto przejmie obowiązki zwolnionego Jakuba Kwiatkowskiego.

Więcej o:
Copyright © Agora SA